IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wydarzenia fabularne

Go down 
AutorWiadomość
Szkocja
Admin
avatar

Liczba postów : 603

PisanieTemat: Wydarzenia fabularne    Sro Sie 26, 2015 10:30 pm

Prorok codzienny

Minister Magii zabiera głos w sprawie rozpoczęcia roku szkolnego w Hogwarcie

1. września rozpoczyna się rok szkolny w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Zgodnie z tradycją, z peronu 9 i ¾ odjedzie specjalnie na tę okazję przygotowany ekspres, by zabrać uczniów w szkolne mury.
„Z okazji rozpoczęcia roku szkolnego życzę wszystkim uczniom sukcesów, wspaniałych przyjaźni, rozwijania pasji i zainteresowań. Życzę, by poznawanie tajników magii pozwoliło Wam zrozumieć dzisiejszy świat, a w przyszłości stać się ważną jego częścią” mówił Minister Magii, Leopold Greenwood. „Rozumiem również emocje, jakie towarzyszą uczniom, którzy dzisiaj pierwszy raz przekroczyli próg szkoły. Wierzę, że w tych ważnych chwilach pierwszoroczni będą mogli liczyć na życzliwość wychowawców, rodziców, koleżanek i kolegów” - podkreślił, nawiązując do zeszłorocznych przykrych wydarzeń, gdy łódka z uczniami pierwszego roku została przewrócona przez starszych kolegów na hogwarckim jeziorze. Wzorową postawą wykazały się trytony, które uratowały tonących. W oświadczeniu Ministra Magii nie zabrakło również słów dla nauczycieli. „Proszę przyjąć życzenia, aby Państwa nauczycielski trud był otaczany poważaniem, społecznym uznaniem i życzliwością. Życzymy wiele satysfakcji i radości. Przekazując wiedzę i ucząc działania dla dobra wspólnego, kształtują Państwo kolejne pokolenia czarodziejów, wspierając rodziców w formowaniu postaw, od których zależy przyszłość naszego kraju i społeczeństwa” – usłyszeliśmy. Leopold Greenwood wyraził również nadzieję, że nie dojdzie do prześladowania na tle etnicznym uczniów mniejszości narodowych, za które zapowiedział surowsze niż dotychczas kary, łącznie z wydaleniem ze szkoły.

A co na temat rozpoczęcia roku mówią ciała niebieskie?
Nasi wróżbici mają dla Państwa i dla Was, drodzy uczniowie, przepowiednie na najbliższy rok. Bruno Turly od lat angażuje się w przepowiednie dotyczące Hogwartu. Twierdzi, że to, co widzieliśmy w poprzednim roku, to tylko przedsmak wydarzeń, jakie czekają nas teraz. „Od początku roku efemerydy słońca i księżyca zbliżają się do siebie, a we wrześniu zatrzymają się w pozycji zupełnej korelacji. Ponadto Ceres i Jowisz ustawią się w pozycji antagonistycznej, co zwiastuje nam wyjątkowo korzystne warunki wyzwolenia magii. Możemy się spodziewać, że magia będzie bardziej rozbrykana, ale również silniejsza, dając lepsze warunki do jej formowania i użytkowania. To będzie dobry rok dla naszych uczniów” – podsumował.

Zobacz również:
-> Najlepsze przepisy kulinarne na rozpoczęcie roku szkolnego!
-> Historia Hogwartu – co jeszcze kryją te mury?
-> Kadra nauczycielska Hogwartu – wybierz najlepiej ubraną czarownicę!


Jest 1. września! Przemowa dyrektorki była, jak co roku, przydługawa i mało interesująca, a pierwszoroczniacy zostali przydzieleni do nowych domów. Wydaje się, że największa ilość nowych uczniów trafiła w tym roku do Slytherinu!
Teraz możecie zająć się tym, co teraz najważniejsze – jedzeniem! Skrzaty postarały się przygotować wam rarytasy, jakich nie macie na co dzień! Rozpoczynacie przedostatni, szósty rok nauki. Powodzenia!

Wszyscy rozpoczynają w Wielkiej Sali. Po kolacji możecie kierować się do swoich dormitoriów.



*post zawiera śladowe ilości prezydenta Andrzeja D.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
http://hetalia-ekipa-rpg.forumpolish.com
Szkocja
Admin
avatar

Liczba postów : 603

PisanieTemat: Re: Wydarzenia fabularne    Sro Wrz 16, 2015 11:39 am

W piątek 18.09 po południu przeskok fabularny! Prosimy do tego czasu skończyć swoje rozgrywki w Wielkiej Sali. Jeśli nie zdążycie, nic się nie dzieje.
Jeśli ktoś nie zdąży, a koniecznie chce pisać dalej - po przeskoku proszę nad postem napisać "PRZED PRZESKOKIEM", "WCZEŚNIEJ" albo coś podobnego.

W piątek rozpocznie się również pierwsza lekcja, najprawdopodobniej w postach.

Będzie to Obrona przed Czarną Magią z profesorem Duncanem.
Osoby zapisane:
- Arthur
- Eskarne
- Evan
- Lukas
- Majid
- Martijn
- Natalia
- Nieve
- Rin
- Sadik
- Tiago
- Timo
- Virgil


Lekcje odbywają się poza głównym wątkiem, nie blokują wam rozgrywek i trwają niezależnie od przeskoków fabularnych.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
http://hetalia-ekipa-rpg.forumpolish.com
Szkocja
Admin
avatar

Liczba postów : 603

PisanieTemat: Re: Wydarzenia fabularne    Pią Wrz 18, 2015 2:32 pm

Prorok Codzienny


Jan Iwanow odchodzi z Ministerstwa Magii
 
Auror Jan Iwanow, znany z brawurowej akcji przeciwczarnomagicznej przeprowadzonej w zeszłym roku, odchodzi z Niewidzialnego Oddziału Zadaniowego. Jak tłumaczy Prorokowi Codziennemu, jego poglądy nie zgadzają się z poglądami Ministra Magii Leopolda Greenwooda. – Zostaję czarodziejem niezależnym. Będę działał na rzecz dobra świata czarodziejów i mugoli. – mówił były auror.
6. września członkowie Rady Magicznej poparli nowe ustalenia Ministra Magii w sprawie bezpieczeństwa wewnętrznego. Wiele z nich może wydawać się kontrowersyjnych, jak choćby zaprzestanie nadzoru nad tworzeniem magicznych przedmiotów nielicencjonowanych czy odwołanie aurorów patrolujących wybrzeża. Wyjaśnieniem ma być szukanie oszczędności.
 
„Ręce mi opadły”
 
Kolejnym niewłaściwym krokiem według Iwanowa było odwołanie z urzędu szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof, Amalii MacMasden, która przedstawiała skrajnie inne poglądy niż obecnie urzędujący Minister Magii. – Ręce mi opadły, nie będę brał w tym udziału. Jestem przyzwyczajony do zwycięstw i przegranych w pojedynkach, jednak nie mogę wspierać takiej farsy. Minister rozbraja urzędy z osób, które mają inne zdanie, by przeforsować swoją politykę.
W jego opinii, brytyjskie Ministerstwo Magii z polityką obronną Leopolda Greenwooda naraża na niebezpieczeństwo cały kraj.
- Jestem rozpoznawalny. Ludzie mnie spotykają i mówią: co wyście zrobili? I co ja mam odpowiadać? – pyta Iwanow naszych reporterów. – To nie pierwszy raz, kiedy nie zgadzam się z Ministrem.
Iwanow potwierdził również, że 20 sierpnia wysłał pismo do Leopolda Greenwooda, w którym poinformował o zawieszeniu swojej pracy aurora i prosił o umożliwienie mu spotkania z Ministrem Magii. – Do dziś nie otrzymałem odpowiedzi – dodał.

Grenwood: błędem było przyjęcie Iwanowa

- To była całkowita pomyłka, że ten człowiek pracował jako auror. Od początku nie powinno go tutaj być. – tak skomentował zapowiedź odejścia Iwanowa Minister Magii.
Według niego, Iwanow „sabotował decyzje Ministerstwa” i „uprzedził jego działania”, bo w piątek został złożony wniosek o wydalenie go ze stanowiska – Rada nie zdążyła się zebrać – mówił. Według niego przyczyną złożenia wniosku były słowa Iwanowa dotyczące ucieczki trójki osadzonych z Azkabanu. – Iwanow mówił wtedy, że nie wiadomo, czy to nie Ministerstwo umożliwiło im ucieczkę. Nie jest tajemnicą, że wśród zbiegów znaleźli się byli pracownicy Ministerstwa, ale przypominam, że wszyscy wrócili do swoich cel. Chwilowa niedyspozycja aurorów strzegących więzienia nie jest naszą winą.
Iwanow, jeden z najlepszych aurorów swojego pokolenia, ukończył Hogwart w 2004 roku z wybitnymi ocenami i od razu dostał się do Ministerstwa na stanowisko aurora. Piastował je nieprzerwanie, aż do teraz.

Zobacz również:
-> Amalia MacMasden: byłam niewygodnym pionkiem w polityce obronnej kraju
-> Czy straż graniczna rzeczywiście jest niepotrzebna? Przedstawiamy za i przeciw!
-> Hogwart: uczeń zaatakowany łajnobombą – rozmowa z psychologiem Beatrice Cullen



Jest 8 września. Lekcje rozpoczęły się już na dobre, możecie zapomnieć o pobłażaniu ze strony nauczycieli! Na dzisiaj lekcje już się skończyły. Możecie zabrać się za swoje życie towarzyskie lub odrabianie prac domowych. Uwaga na łajnobomby!
Niezależnie od reszty waszych wątków rozpoczyna się lekcja Obrony przed Czarną Magią. Możecie już schodzić się do klasy Obrony przed Czarną Magią. Post nauczyciela pojawi się dzisiaj wieczorem.  
(Arthur, Eskarne, Evan, Lukas, Majid, Martijn, Natalia, Nieve, Rin, Sadik, Tiago, Timo, Virgil)



Prefekci:
W szkole rozpętała się jakaś epidemia łajnobomb. Z początku wydawało się, że to tylko dwa-trzy niegroźne incydenty, ale po wypadku na eliksirach, kiedy to cała grupa pierwszoroczniaków skończyła pokryta pryszczami długimi jak macki – zdecydowano się podjąć Stosowne Kroki. Prefekt naczelna naciska, byście mieli oczy i uszy otwarte, aby wykryć, kto rozprowadza to świństwo po szkole. (Majid, Evan, Rin)

Ledwie pojawiliście się na historii magii – postanowiono zafundować wam terapię szokową w postaci długiego na trzy stopy eseju. Ma on dotyczyć Thomasa Thompsona i jego osiągnięć. Pora więc ruszyć po materiały, poszukać, kto to w ogóle był. Szkolna biblioteka może się przydać. Możliwe, że bibliotekarka albo profesor będą wam w stanie podpowiedzieć, czego szukać. Jeśli nie napiszecie choć części eseju, mogą was czekać przykre konsekwencje! (Arthur, Jayleen, Majid, Chen, Lukas, Elizabeta, Nieve)

Arthur – po powrocie do szkoły znów odczułeś to, co dla nikogo nie było tajemnicą – nie jesteś tu lubiany. Do tego stopnia, że idąc na lekcję transmutacji zostałeś ofiarą ataku łajnobomby. Choć uniknąłeś większych strat, zostałeś zabrany z lekcji na dywanik dyrektorki, by wyjaśnić zajście. Pani Doherty chyba też cię nie lubi, bo w całym zajściu próbowała doszukać się twojej winy. A może ktoś jej na ciebie podkablował? Możesz mieć coś na sumieniu?
Chen - jacyś pierwszoroczni uważają, że zabawnie było ci podwędzić okulary i sprawdzić, czy spodobają się Wielkiej Kałamarnicy. Prócz tego dostałeś też z domu liścik, że jest kuzyn, który może ci załatwić w przyszłym roku praktyki w Ministerstwie, ale musisz do niego napisać i jakoś się zareklamować.
Elizabeta - na kółku teatralnym chcecie wystawiać „Trzy gobliny na wąskim moście” i potrzebujesz do tego przekonującego stroju goblina, który jakoś musisz sobie sprawić. Dostałaś też liścik, w którym poproszono cię o przyjście na wieżę astronomiczną dziś o trzeciej w nocy. Ktoś zadał sobie trud, by narysować w rogu kartki serduszko.
Eskarne - wczoraj rano wróciła twoja sowa, jednak prócz odpisu ojca niosła ze sobą także wiadomość od matki, która to postanowiła zaprosić cię tak nieco przedwcześnie na wspólne spędzenie świąt. Wspólne, co oznacza nie tylko rodzicielkę, lecz także i jej partnera. Ponadto, zapewne dowiedziawszy się, że zajmujesz się jakimś sportem, dostałaś jeszcze bonusowo całkiem mugolskie ochraniacze na nogi. Jakby tego wszystkiego nie było dość – coś zżarło twoje pozostawione w pokoju wspólnym zeszyty. Żegnajcie notatki z zaklęć i obrony przed czarną magią.
Evan - jeden z waszych ścigających zakończył całkiem niespodziewanie swoją hogwarcką karierę – zdecydował się nie kończyć szkoły, spakować manatki, wyjechać na Litwę z dziewczyną i grać dla jednego z lokalnych klubów. Jego wola, ale wy zostaliście bez ścigającego w głównym składzie. Na swoje szczęście – od czego jest rezerwa? Może da radę namówić Eskarne na powrót do gry. W dodatku pewien naukowiec, z którym korespondujesz potrzebuje do swoich badań włosów testrali, a wie, że całkiem spore stadko zamieszkuje Zakazany Las. Coś za to dostaniesz, to wiadome.
Jayleen - Ktoś podrzucił ci do torby śliczną wstążkę, ale gdy tylko ją dotknęłaś,  jakieś drobne zaklęcie poraziło twoje palce błyskawicą. Możesz podejrzewać, że to "prezent" od kogoś z klasy. Woźna, Pani Jadzia, krzywo patrzy na twoje spodnie i ciągle zwraca ci uwagę, że powinnaś nosić się jak panienka, nie zbój.
Lukas - Sir Harald ma gazy gorsze niż zwykle, być może zżarł coś, co mu zaszkodziło, a biorąc pod uwagę, że jest niemal wszystkożerny – to mogło być cokolwiek. Do tego jeszcze jakiś zakochany po uszy w Natalii frajer z czwartego roku obiecuje ci coś kopsnąć za podrzucenie lasce pudełka czekoladek i liściku miłosnego.
Majid – kolejną noc z kolei śnił ci się twój ojciec. Choć w snach wygląda na szczęśliwego, czujesz, że może próbować cię przed czymś ostrzec. Z powodu tych snów nie sypiasz dobrze, co przekłada się również na twoją uwagę na zajęciach. Ostatnio na zaklęciach straciłeś punkty dla domu, bo byłeś tak rozkojarzony, że nie do końca rozumiałeś, co mówi do ciebie nauczyciel. Może warto zadbać o spokojniejsze noce?
Martijn -zgubiłeś swoją książkę od eliksirów. Na szczęście ta, którą pożyczyłeś z pracowni, też jest fajna. Na marginesie ma zapisany przepis na eliksir na czasowy wzrost potencjału magicznego, niestety jeden ze składników – korzeń jakiegoś australijskiego krzaku – znaleźć można tylko na zapleczu pracowni eliksirów.
Natalia – dostałaś krótki list od ojca, w którym wyraził nadzieję, że w tym roku będziesz mieć lepsze oceny niż w poprzednim. Dodał, że gdyby ci czegoś brakowało, zawsze możesz się do niego zwrócić. Ponadto zaczepił cię kapitan drużyny Ślizgonów w quidditchu. Jeśli masz potrzebę potrenowania ze zniczem, boisko jest dla ciebie.
Nieve – rodzice codziennie podsyłają ci przez sowią pocztę rzeczy, których zapomniałaś z domu. Teraz wszyscy rozprawiają o twojej bieliźnie, która podczas śniadania przypadkiem wysypała się z jednej z paczek! Chłopcy z czwartego roku ukradli ci majtki i wymachiwali nimi nad głowami, póki nie uspokoił ich pan profesor Duncan, samemu jednak nie szczędząc komentarzy nad różowymi figami.
Rin – profesor Vollan stała się ostatnio wyjątkowo czepliwa w stosunku do ciebie. Być może coś ją ugryzło, albo naprawdę kochała ten kawał ziemi, który został jej odebrany z okazji rozrostu rezerwatu smoków. Mama postanowiła ci jednak osłodzić nieco życie, bo przysłała paczkę karmelków, co prawda nie domowej roboty, ale liczy się gest.
Sadik – świetnie sprawiłeś się na zielarstwie i zdobyłeś dziesięć punktów dla swojego domu, ale przez nieuwagę ukułeś się kolcem magicznej Mammarilli, bardzo jadowitej, jak się okazało. Po nocy spędzonej w skrzydle szpitalnym wróciłeś do sprawności (sir Alexnadre walczył o jeszcze przynajmniej tydzień zwolnienia, ale nauczyciele przekonali go, że jest niepotrzebne), jednak twoja prawa ręka wciąż jest nieco spuchnięta i pobolewa. Uważaj na nią.
Tiago – profesor zorientowała się, że usilnie próbowałeś podwędzić z zielarstwa kilka fasolek na składnik eliksiru. Niestety skończyło się zapowiedzią szlabanu, ale udało ci się sprytnie przemycić trochę tej nieszczęsnej rośliny. Jeśli masz ochotę – możesz próbować skruszyć jeszcze serce niewieście i wywalczyć szlaban u lubianego profesora. Miej też nadzieję, że wieść o incydencie nie dojdzie do uszu twoich rodziców.
Timo – w liście matka ostrzega, że jeśli do świąt nie będziesz miał z runów przynajmniej P, odetnie ci kieszonkowe, będziesz mógł też zapomnieć o wypadach do Hogsmeade. Twój ojciec udzielił wywiadu dla Proroka Codziennego, w którym mówi nieprzychylnie o obecnych przedstawicielach władzy. Taka otwarta krytyka Ministerstwa może spotkać się z komentarzem uczniów i nauczycieli.
Virgil – kumpel z Hogwartu sprowadził się w te wakacje niedaleko ciebie i pojawił się problem, bo dowiedział się, że nie masz krwi tak czystej, jak to zwykłeś rozpowiadać. Teraz ów kolega szantażuje cię, że jeśli nie pomożesz mu w rozprowadzaniu łajnobomb, to wszyscy dowiedzą się o twoim przekręcie. Dostałeś już pierwszy pakiet dziesięciu pocisków do opchnięcia. Do tego profesor Zapatero dostrzegł w tobie wróżbiarski talent i teraz nalega na dodatkowe lekcje, a także gorliwie dokłada ci prac domowych.


informacja poboczna: Francja została usunięta z forum, dlatego też wypada z eventu

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
http://hetalia-ekipa-rpg.forumpolish.com
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: Wydarzenia fabularne    Pią Wrz 18, 2015 11:10 pm

Ważna uwaga: NIE KOŃCZYMY wcześniejszych rozgrywek i nie piszemy już żadnych postów (nawet tych z z/t) odnośnie kolacji po przyjeździe do Hogwartu,  tzn. ten post wyżej, z nowym rozpisem wydarzeń fabularnych, automatycznie kończy wszystkie zaczęte poprzednio rozgrywki po bankiecie powitalnym. Jeśli zostają urwane w połowie, trudno.
Jeśli bardzo zależy wam na kontynuowaniu, bo dzieje się coś, co np. ma duży wpływ na fabułę, napiszcie to "wcześniej" nad postem.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Szkocja
Admin
avatar

Liczba postów : 603

PisanieTemat: Re: Wydarzenia fabularne    Pon Wrz 28, 2015 1:00 pm

W piątek 02.10 po południu przeskok fabularny! Prosimy do tego czasu skończyć swoje rozgrywki. Jeśli nie zdążycie, nic się nie dzieje. Nie trzeba pisać posta z [z/t], po prostu rozgrywki uznawane są za automatycznie skończone.
Jeśli ktoś nie zdąży, a koniecznie chce pisać dalej - po przeskoku proszę nad postem napisać "PRZED PRZESKOKIEM", "WCZEŚNIEJ" albo coś podobnego. Proszę jednak stosować to tylko w przypadku rozgrywek bardzo ważnych dla fabuły ogólnej lub fabuły waszych postaci.


Rozpocznie się również lekcja Zaklęć z profesor Vollan.
Osoby zapisane:
- Arthur
- Jayleen
- Natalia
- Rin
- Martijn
- Tiago
- Eskarne
- Timo
- Lukas
- Evan
- Nieve
- Sadik

Jak poprzednio, lekcje odbywają się poza głównym wątkiem, nie blokują wam rozgrywek i trwają niezależnie od przeskoków fabularnych.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
http://hetalia-ekipa-rpg.forumpolish.com
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: Wydarzenia fabularne    Pią Paź 02, 2015 8:12 pm

Prorok Codzienny


Rządy Leopolda Greenwooda na półmetku

Reformy w Departamencie ds. Magicznych Gier i Sportów, spór o ilość aurorów patrolujących granice i Azkaban, obniżenie podatku od różdżek dla nieletnich, batalia o korzystny dla magicznej brytyjskiej społeczności budżet Wielkiej Brytanii, konsekwentna polityka ws. imigrantów, afera Jana Iwanowa – między innymi z tym mierzył się Leopold Greenwood w pierwszych dwóch latach swojej kadencji. Skrajna niekompetencja, kierowanie się propagandą, a minione dwa lata tego gabinetu to stopniowy proces wypalania się, utraty dynamiki i energii – oceniają politycy opozycji.

Pierwsze dwa lata kadencji


Wczoraj w Ministerstwie Magii minister Leopold Greenwood podsumował dorobek pierwszych dwóch lat kadencji. Mówił, m.in., że swoje rządy oparł na czterech priorytetach: bezpieczeństwo, rodzina, dobre prawo, zachowanie tożsamości narodowej. Podkreślił, że mimo to jest ministrem całego społeczeństwa.
- Minister przyjmował wszystkie ustawy, które mogły przynieść mu osobisty zysk. To takie ustawy, o których trudno mówić, że miały służyć czarodziejom – stwierdziła Amalia MacMasden, usunięta w zeszłym miesiącu z posady szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof. Na tym stanowisku zastąpił ją Martin Gates, prywatnie zięć Greenwooda.
Półmetek kadencji to także duży spadek poparcia dla Ministra. Szczególnie silne emocje wzbudziła decyzja Ministra co do utworzenia Departamentu Kontroli Magicznych Urządzeń. Według wielu polityków opozycji, Departament ten jest niepotrzebny. - Igra z naszym bezpieczeństwem zabierając pieniądze aurorom i przeznaczając na takie cele – dodała MacMadsen.  

Sprawa imigrantów

Wiele emocji wzbudza również sprawa czarodziejów przybywających zza granicy.
- Imigranci zabierają wam domy i pracę – jeszcze rok temu Minister miał wypowiedzieć takie słowa. Jak donoszą nasi dziennikarze, Leopold Greenwood kolejny raz zaczyna anty-imigrancką kampanię. – Gościom zza granicy za dużo się daje – mówił w niedzielnym wywiadzie dla Światowego Maga. - W Wielkiej Brytanii strach przed migrantami przeplata się z oczekiwaniem, że wniosą trwały wkład w dobrobyt społeczności. Jak widzimy, ich dzieci korzystają z naszych szkół i wsparcia socjalnego, a oni sami nie chcą integrować się z brytyjskim społeczeństwem. Musimy zaprzestać pomocy tym, którzy nie potrafią z niej korzystać. Wielka Brytania jest przede wszystkim dla Brytyjczyków. Wiem, że wielu czarodziejów tak myśli, jednak boją się powiedzieć to głośno.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Dyrekcja Szpitala św. Munga zwolniła wczoraj czterech uzdrowicieli, w tym trzech pochodzenia zagranicznego.


Zobacz również:
-> Gdzie jest Jan Iwanow? Zniknięcie znanego aurora.
-> Hogwart: 19,8% uczniów to dzieci imigrantów. Czy powinni bać się wydalenia ze szkoły?
-> Hogwart: możliwe zaostrzenie środków bezpieczeństwa?




Jest początek października! W Hogwarcie jesteście już miesiąc. Afera z łajnobombami nieco przycichła, ale wciąż miejcie się na baczności! Teraz za cele obierani są uczniowie obcego pochodzenia! W tym roku do zamku pcha się wyjątkowo dużo magicznych i niemagicznych szkodników i mimo usilnych starań skrzatów, wciąż możecie je spotkać.
Rozpoczyna się lekcja z profesor Vollan. (Arthur, Jayleen, Natalia, Rin, Martijn, Tiago, Eskarne, Timo, Lukas, Evan, Nieve, Sadik). Zapraszamy do klasy zaklęć.


Arthur – Świat stanął na głowie, bo dostałeś kwiaty. Nie jakieś bardzo pokaźne, nie jakieś jadowite albo w inny sposób groźne, a po prostu lekko wyperfumowane. I to tyle nic więcej. W związku z brakiem eseju na historię magii, profesor dorzuciła ci dodatkowo na kark pracę o swoich przodkach. Może chciała przemówić do twojej dumy? Matka w liście napisała ci, że kuzyn Ernest znalazł właśnie zatrudnienie w Ministerstwie w Departamencie Kontroli Magicznych Urządzeń - i to ledwie ukończył Hogwart! Podobno świetnie sobie radzi, a ciotka Priscilla na okrągło o tym wszystkim opowiada. Zapewne ci „wszyscy” już mają tego dość.
Chen - Żaden pierwszoroczniak nie wpadnie już raczej na głupi pomysł, by z tobą zadzierać. Po dość niejasnym incydencie z Tiago, poszła plotka (prawdopodobnie ze strony pewnego Puchona o imieniu Malcolm), że zaatakowałeś kolegę i powaliłeś bez mrugnięcia okiem (ktoś jeszcze dodaje, że to kwestia tego, że jesteś „Chinolem”). Nie tylko wzbudziłeś tym niepokój u młodszych uczniów, ale także pewne zainteresowanie ze strony dziewcząt. I tym razem to tobie coś częściowo zżarło wypożyczoną z biblioteki książkę. Chyba macie w Wieży szkodnika.
Elizabeta – Nadal nie masz stroju goblina, a przedstawienie tuż-tuż, może warto się nareszcie za to zabrać nim koledzy z kółka teatralnego będą mieli cię dość? Twoje pobrudzone białym pyłem ubrania powędrowały do pralni, ale gdy wróciły były o dwa rozmiary za duże, a w kieszeni znalazłaś reszki czegoś papierowego. Najwyraźniej dostałaś cudze szaty. Ponadto, w związku z nienapisaniem eseju na historię magii – masz stworzyć jeszcze dodatkową pracę na temat średniowiecznej magii.
Eskarne -  Zaproszenie od matki nadal wymaga odpowiedzi, a Święta się zbliżają. Odtworzona na szybko praca z zaklęć okazała się być nad wyraz udana. Możliwe, że całkiem przypadkiem utrafiłaś w gust profesor Vollan. Spogląda teraz na ciebie nieco cieplej, co objawia poprzez zwracanie na ciebie większej uwagi na zajęciach. Ponadto kumpel trafił do skrzydła szpitalnego, bo założył się, że zje wiaderko bahanich jaj i tak wyszło, że wrobił cię w opiekę nad swoją ropuchą.
Evan - Wypadek na lekcji OPCM nie przemknął niezauważony. Rychło mogłeś spostrzec, że profesor Duncan zwraca na ciebie szczególną uwagę. Uważaj, bo jesteś obserwowany i analizowany, a włosy testrala same się nie znajdą. Nadal masz procę dziwnego pochodzenia, co z nią zrobisz – twoja sprawa. Póki co o przedmiot nikt się nie upomina.
Jayleen – tak sprawnie poradziłaś sobie z pracą z historii magii, że przez kilka dni nie mogłaś opędzić się od natrętów pragnących spisać chociaż część twojej drogocennej pracy. W pewnym momencie zaginął nawet twój zeszyt, który znalazłaś dopiero następnego dnia w pokoju wspólnym. Nikt nie przyznał się do tego dramatycznego porwania. Zdarzyło ci się też, że usłyszałaś na korytarzu parę nieprzyjemnych słów na temat swojego pochodzenia. Natrętów ze Slytherinu przegoniła pani Jadzia, ale co usłyszałaś, to ci w głowie pozostało. Chyba nie każdemu odpowiada twój kolor skóry.
Lukas - Frajer z czwartego roku przestał cię nareszcie zadręczać. Zresztą zauroczenie odpuściło mu już po kilku tygodniach i teraz zaczął startować do jeszcze innej dziewczyny. Sir Haraldowi ciężkie trawienie nie przechodziło. Ponadto odkryłeś, że zawlókł ci do łóżka sporo papieru. Matka raczyła odpisać. W liście zaznaczyła, że naprawdę wolałaby, by ci nie odbijało jak wujowi Arnoldowi. Wysłała też wyraźnie nigdy nie używany egzemplarz „Naprawdę spiskowych teorii spiskowych”, z którego dowiedziałeś się, że grupa wariatów pokroju wuja Arnolda jest w stanie dać głowę za to, że Thompson stworzył lustro pożerające dusze, soczewkę skupiającą magię oraz „czarnomagiczną, zabójczą kulę wiekuistej ciemności”. Z tymi informacjami mogłeś opracować całkiem zgrabny esej, który pewno bardzo rozbawił panią profesor.
Majid – Esej z historii magii sam się nie napisał, a nauczycielka też nie przyjęła tego z uśmiechem. Zrugała cię i mimo twoich podkrążonych oczu – zadała dodatkową pracę na temat Orderu Merlina. Może jeszcze uda ci się z kobietą ugadać, bo jak dotąd raczej cię lubiła, a tamtego dnia miała naprawdę kiepski dzień, gdyż nie tylko ty nie oddałeś eseju. Ponadto ktoś zadał sobie trud, żeby wrzucić ci do torby gryzący kałamarz. Karteczka, doczepiona do niego, wyrażała się co najmniej niepochlebnie na temat twojego obcego pochodzenia. Chyba komuś poza ministrem magii nie podobają się imigranci.
Martijn - Szkołę obiegła też wieść, że boisz się owiec i odtąd nie masz życia. Przez cały tydzień co rusz ktoś za tobą beczał na korytarzu. Jednak bardziej niepokojące jednak było to, że któregoś razu podszedł do ciebie jakiś Puchon z piątej klasy, klepnął cię po ramieniu i zaproponował, że przejdziecie przez to razem. Na domiar złego zarobiłeś na szlaban u Paulie! Dość pechowo dobrałeś słowa na lekcji, a kobieta załapała temat, potem wzięła to do siebie i tak masz się zjawić u niej o piątej po południu.
Natalia – Trochę się ostatnio przeziębiłaś, trenując quidditch do późna na boisku. Niby to nic takiego, ale katar trochę cię męczy i może warto zajrzeć do skrzydła szpitalnego. Ojciec na razie nie pisał już więcej. Jakaś dziewczyna z pierwszego roku przewróciła ostatnio dormitorium dziewcząt do góry nogami. Podobno szukała swojego pamiętnika.
Nieve – Udało ci się dostać całkiem niezłą ocenę z eseju na historię magii! Może nauczycielka rzuciła coś o korzystaniu z podobnych źródeł, co Jayleen, ale nie powinnaś się tym przejmować, bo innego wyjścia nie miałaś. Któregoś dnia, gdy nieco po godzinach próbowałaś uniknąć grasującej pani Jadzi, na siódmym piętrze skryłaś się w schowku na miotły. Zabawne, bo gdy tam przechodziłaś następnego dnia – w ścianie brakowało drzwi. Ponadto kolega z zaklęć, z którym pracowałaś w parze, uznał, że twój filipiński akcent jest przezabawny i słyszałaś potem jak chłopak próbował go przedrzeźniać.
Rin – Profesor Vollan nadal ma na ciebie oko i ostatnio odjęła ci punkty za to, że spóźniłaś się dosłownie dwie minuty. Minęły dobre dwa tygodnie nim twój puchacz wrócił z listem od Iwanowa. Dowiedziałaś się, że to wspaniale, iż się sprawą interesujesz i tak dalej, bo przecież każdy powinien wyrażać zainteresowanie obecną sytuacją kraju. Mogłaś też przeczytać, że nie dzieje się dobrze (nihil novi) i nastały czasy, w których lepiej nie powierzać pewnych kwestii korespondencji. Iwanow zaproponował spotkanie, po tym jak załatwi parę spraw. Masz czekać na sowę. Sam list był uprzejmy, acz miejscami konkrety ustępowały chaosowi, a pismo stawało się mniej pewne. Nadal masz pudełeczko, trochę brzęczy, jeśli nim potrząsnąć.
Sadik –Życie sprawiło ci prezent – odnalazłeś w łazience bezpańską paczkę łajnobomb. Być może miało być to dla kogoś innego, ale trafiło się tobie – trudno. Miałeś też niezły zatarg z jakimś palantem ze Slytherinu (bodajże Benedictem). Co prawda rozdzieliła was prefekt naczelna, ale niesmak pozostał. Szczególnie, że kretyn kazał ci wracać do Turcji i nie wyraził tej prośby na sposób cenzuralny.
Tiago – Trochę czasu spędziłeś w skrzydle szpitalnym, więc na razie szlaban cię ominął, ale go nie unikniesz. Gdy tak leżałeś, nasłuchałeś się co nieco, na przykład o teoriach na temat Chena. Pod wpływem tych historii jakiś koleś z łóżka obok zaoferował się, że może dla ciebie skołować trochę łajnobomb od „kumpla ze Slytherinu”. Jeśli chcesz dowiedzieć się szczegółów, masz zostawić odpowiednią karteczkę za uchem jednego z posągów na korytarzu piątego piętra. Szlaban u Paulie nieco się przesunął, ale masz go odrobić o piątej po południu.
Timo – profesor Hodges jakby wyczuwała presję, która ciąży na tobie odnośnie zdobycia odpowiedniej oceny z run, i zaczęła cię częściej odpytywać z prac domowych. Nie żeby wcześniej nie była wymagająca, ale ostatnio nie możesz pozbyć się wrażenia, że się na ciebie uwzięła. Jakby tego było mało, od jakiegoś czasu zaczął za tobą plątać się jeden smarkacz, który najwyraźniej widzi w tobie autorytet. Wszystko fajnie, gdyby jego towarzystwo nie było uciążliwe i dzieciak nie domagał się uporczywie zapoznania z twoim ulubionym przedmiotem, jakim są runy.
Virgil –Zapatero praktycznie zmusił cię do zostania parę razy po zajęciach. Spędzałeś po kilka godzin, próbując interpretować sny i słuchając o francuskiej szkole magii. Jeszcze trochę, a profesor na serio cię polubi, ale na razie te dodatkowe lekcje zabijają ci trochę życie towarzyskie. Możesz spróbować negocjować, o ile masz dość odwagi. Kumpel nadal nalega na opchnięcie tych łajnobomb. Teraz jeszcze jest bardziej drażliwy, bo młodsza siostra chyba nieco wchodzi mu na głowę.

Drużyna Ravenclaw: Nie macie ścigającego, a mecz tuż-tuż, trzeba kogoś zorganizować albo będzie lipa. Teraz wszystkie ręce do wioseł, bo zatoniecie. Może warto rozwiesić ogłoszenie o naborze albo wytropić kogoś, kto się nada chociaż jednorazowo?
Drużyna Slytherinu: przydałby się wam kapitan. Bardzo by się wam przydał. Poprzedni właśnie zrezygnował z powodów osobistych, nie było tajemnicą, że Roger nie czuje się specjalnie na siłach, a choroba matki i nieustanne kursowanie między szkołą i Świętym Mungiem chłopakowi też nie wychodzi na zdrowie. Dlatego potrzebujecie kogoś innego, by was poprowadził. Musicie sobie jakiegoś wybrać.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Wydarzenia fabularne    Sro Lis 04, 2015 8:34 pm

W sobotę (7.11.) o godzinie 20.00 przeskok fabularny. Zasady przeskoku są takie, jak wcześniej.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Wydarzenia fabularne    Sob Lis 07, 2015 8:30 pm

Jest już listopad, zrobiło się zimno, a w weekend zorganizowano wypad do pobliskiej wioski - Hogsmeade. Miejsce to jest w całości zamieszkane przez czarodziejów, więc nie natkniecie się na żadnego mugola.
O Iwanowie na razie tyle piszą, że go nie ma. W tym miesiącu obyło się bez dalszych rewelacji.




Eskarne : jakiś kretyn zastawił w Pokoju Wspólnym bardzo przekombinowaną pułapkę, w którą niestety przypadkiem wpadłaś. Nie dość, że coś zaczęło niemiłosiernie piszczeć i pobudziło wszystkich wokół to jeszcze dziwnym trafem efekt uboczny przefarbował ci włosy na rudo. Zaklęcie okazało się być wyjątkowo upierdliwe i kolor jeszcze całkiem nie zszedł, a czasem nawet objawiał się ze zdwojoną siłą. Konsekwencje „zrzucenia” Marijna ze schodów okazały się za to być o wiele mniej dotkliwe niż można by przypuszczać. Pewno i Paulie, i Vollan miały już Van dem Berga dość.

Evan - wyprawa do Zakazanego Lasu udała się o tyle, że zdobyliście z Tiago włosy testrala, chociaż nie obyło się bez zagrożenia. W Lesie panowało wielkie poruszenie i wracając natknęliście się na centaury, które, jak to one, nie powitały was specjalnie przyjaźnie. Miałeś też trochę pecha skręcając sobie kostkę już na błoniach, wpadłszy w jakąś dziurę wykopaną przez gnomy. Za to proca, którą posiadałeś, pozostawała procą i nie wyrosły jej żadne macki.

Lukas - pilnowany sir Harald na razie nie psocił i nie zabijał kolegom prac domowych, chociaż mogłeś kilkakrotnie usłyszeć pomstowania na nocnego szkodnika, a co bardziej uparci koledzy rozstawiali po wieży dość wymyślne pułapki, w które w końcu „złapała” się Eskarne, budząc przy tym połowę Krukonów. Po incydencie na miotłach byłeś obolały jeszcze przez jakiś czas, ale zniosłeś to jak mężczyzna. Babcia też nieco sypnęła groszem, skoro mogła – przysłała trochę pieniędzy na drobne wydatki.

Martijn - ponad tydzień przebimbałeś w Skrzydle Szpitalnym z dala od owiec, czepliwych nauczycielek i całego zła świata. Gdy wyszedłeś okazało się, że nikt już o kudłatych stworzeniach nie pamięta, ale pierwszaki gadają, iż to nie Eskarne dała ci w kość, a pewien Chińczyk. Ponadto powstała idea zrobienia z ciebie kapitana drużyny.

Rin – trudno ci powiedzieć, czy to wykrywacz tajności działał, jak chciał, czy pudełeczko raz było czarnomagiczne, a raz nie. W każdym razie – badanie tym ustrojstwem niewiele dało. Jakaś nieco bardziej wścibska koleżanka mugolaczka podpytywała jeszcze, skąd masz taką ładną pozytywkę, gdy dojrzała to cudo któregoś dnia. Z pozytywnych informacji: Vollan chyba sobie nareszcie odpuściła w stosunku do ciebie.

Sadik - koleżanka okropnie się pochorowała przed wyjściem do Hogsmeade, więc nie mogła wybyć z zamku, ale poprosiła cię, byś jej kupił może coś czekoladowego w Miodowym Królestwie. Kasę powinna zwrócić, przynajmniej tak by wypadało, bo sama dziewczyna tego nie deklarowała. Nie powinna jednak oczekiwać prezentów, prawda?

Tiago – Szlaban u Paulie wyssał z ciebie ostatnie soki, ale chociaż miałeś już go za sobą. Dodatkowo udało ci się skołować tę porcję łajnobomb do swobodnego użytku. Wybrałeś się z Evanem do Zakazanego Lasu, a w drodze powrotnej niemal na samych błoniach napotkaliście grupkę centaurów. Zbyt miłe to one nie były, ale mogliście wyczuć też, że są poruszone, no i cóż, przegoniły was. Na szczęście wcześniej zdobyliście to, o co wam chodziło. Padła też propozycja, żebyś to ty został kapitanem waszej drużyny.

Timo – twój fan od run zaczyna być już naprawdę uciążliwy. Do tego stopnia, że po lekcjach nie odstępuje cię ani na krok, co nieco utrudnia spotykanie się z Virgilem i współpracę przy nauce. Skutki tego widać było w twojej ocenie, profesor Hodges nie była zbyt zadowolona z ostatniej pracy domowej. No, ale życie to nie tylko pasmo nieprzyjemności, miałeś to szczęście, że jakaś prawdopodobnie naćpana sowa pomyliła adresy i przyniosła ci paczkę słodyczy. Od ciebie zależy, czy je zatrzymasz, czy zamierzasz szukać jakiejś Marthy, która najprawdopodobniej jest adresatką przesyłki.

Virgil – udało ci się sprzedać łajnobomby Timo i jeszcze jednemu frajerowi, ale paczka nadal zawierała jeszcze kilka sztuk. Nikt nie wpadł póki co na twój trop, jak się wydaje, lecz wróżby nie są pomyślne, chociaż jeszcze nie jesteś pewien, czy o te nieszczęsne łajnobomby chodzi. Ponadto ktoś zostawił któregoś razu na twojej ławce „Leksykon magii średniowiecznej”.
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Wydarzenia fabularne    Pią Gru 04, 2015 10:37 pm

W sobotę (12.12) o godzinie 20.00 przeskok fabularny. Proszę o kończenie wątków w Hogsmeade.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wydarzenia fabularne    

Powrót do góry Go down
 
Wydarzenia fabularne
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Ostatnie wydarzenia fabularne
» Postacie fabularne
» Rodziny Fabularne
» 001. Wyzwania fabularne - regulamin i losowanie
» Zajęcia Fabularne

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum eventów :: Hogwartalia-
Skocz do: