IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów

Go down 
AutorWiadomość
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów    Sob Wrz 05, 2015 1:59 pm

Przejście do dormitorium prowadzi z pokoju wspólnego. Stoją tutaj osłonięte kotarami łóżka i w wystroju dominują barwy domu - błękit i brąz. Dormitoria podzielone są na części męską oraz żeńską.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów    Sro Wrz 16, 2015 8:40 pm

Sir Harald Edgar Alan Straszliwy Svensen rozwalił się na łóżku Lukasa chrapiąc i prezentując światu swój tłusty brzuch w pełnej okazałości. Bardzo narzuty na szczęście nie zapaskudził, ale i tak Lukas ucieszył się, że tam była. Naprawdę nie chciałby tych wszystkich psich kłaków i śliny na pościeli. Gdy tylko podszedł, Sir Harald zerwał się i jakimś cudem nie zaplątawszy się w śliski materiał podreptał do pana. Z radości zaczął kręcić kółeczka na łóżku jeszcze bardziej gniotąc niegdyś starannie ułożoną narzutę.
- Złaź, głupolu... - burknął Lukas, wygrzebując z kieszeni serwetki z jedzeniem. Oczywiście płaski pysk prawie od razu wpakował się w przyniesione skarby, ale chłopak był szybszy - złapał psa w pół i po prostu zestawił z łóżka. Mops pokręcił się chwilę, ale chyba zajarzył, że wlezienie terzz na łóżko może przekreślić szanse na smaczny kąsek, więc klapnął ciepłym dupskiem na Lukasową stopę i bardzo z siebie zadowolony patrzył to na chłopaka, to na jedzenie.
- Engorgio - Powiększone mięso znowu zawinął w serwetkę i tylko kawałek rzucił psu, który chyba właśnie przeżywał małą euforię, bo próbując za szybko złapać kąsek, przewalił się na plecy. Zżarłszy co dostał, szczeknął i zaczął biegać w tę i na zad po dormitorium z wywalonym jęzorem, jakby właśnie go nie wiadomo co spotkało. A przecież Lukas karmił go codziennie, psiak głodem nie przymierał.
Jak tylko Lukas wstał odłożyć pomarańcze na łóżko Evana, Sir Harald ogarnął, że przecież może wyżebrać więcej smakołyków, więc zaczął za nim podskakiwać/biec/dreptać/toczyć się (niepotrzebne skreślić). Krukon jednak metodycznie olewał błagalne szczeknięcia i piski. Odłożył pomarańcze, swoje ciasto zachomikował w serwetce w szafce, wziął książkę i rozsiadłszy się na łóżku zaczął czytać. Oczywiście zaraz rozległo się głuche tąpnięcie informujące, że Sir Harald nie trafił w łóżko. Po chwili jednak najwyraźniej znowu spróbował, bo odgłos łapek na posadzce zastąpił szelest narzuty. Następnie zza książki zaskomliło pytająco, po czym coś spróbowało wleźć Lukasowi na nogi, ale zbyt małe łapki ześlizgiwały się na boki. W końcu Sir Harald dotarł do książki i trącił ją łbem. Chłopak zmarszczył brwi i odłożył na chwilę książkę. Patrzył na psa karcąco, po czym stwierdził:
- Niech będzie, ale dasz mi w spokoju doczytać rozdział.
Sir Harald nie wyglądał jakby całkiem zrozumiał polecenie, ale i tak się ucieszył. Zaraz też dostał kolejny kawałek mięsa, a że batalia była wygrana, mógł spocząć obok nóg swego pana, nie przejmując się zbytnio, że nie powinien spać na łóżku. Zaraz też przekręcił się na bok i zaczął pochrapywać podwinąwszy łapki, a Lukas wrócił do swojej lektury.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów    Czw Wrz 17, 2015 2:44 pm

Droga ku wieży zajęła mu znacznie więcej czasu niż początkowo zakładał. Nie to, żeby dziecki mu jakoś specjalnie wariowały. Niektóre, zapewne głownie te pochodzenia mugolskiego, po prostu nieco ciężej przyjęły ot chociażby widok ducha napotkane po drodze, a jakby tego było mało, schody także postanowiły spłatatać im dwukrotnie figla, odseparowując część grupy. Nie obyło się bez lekkiej paniki. Całe szczęście, Evan potrafił być istotnie ostoją spokoju, jeśli sytuacja tego wymaga. Niemniej... Po powrocie do dormitorium, czuł się jakoś tak dziwnie zmęczony. Ah... Czy aby na pewno pamiętał powiedzieć im o wszystkim?
- Witaj ponownie. I dzięki za pomarańcze - przywitał się z Lukasem, podszedł do swojego łóżka i padł na nie, uważając aby nie przygnieść przypadkiem pomarańczy. Trzeba będzie jeszcze się rozpakować. Ale to za momencik. W gardle lekko go drapało.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów    Czw Wrz 17, 2015 2:52 pm

Spacer do dormitorium minął mu całkiem szybko. W końcu nie było ono jakoś bardzo daleko. Przy okazji rozglądał się i witał ze stałymi bywalcami Hogwartu. Wiele się nie zmieniło jeśli w ogóle cokolwiek. Wszędzie barwy Krukonów, jak zawsze w ich wieży. Przeszedł przed pokój wspólny i wszedł do dormitorium, rozglądając się. Jak widać nie przyszedł tu pierwszy, ktoś już się rozgościł. Nawet dwa ktosie. Albo i trzy, jeśli liczyć psa.
- Dzień dobry - przywitał się, jak zwykle w całkiem grzeczny sposób. Naprawdę mało kiedy mówił do kogoś "cześć", jakoś tak nie potrafił się przełamać. Usiadł na swoim łóżku i popatrzał na zabawnego psiaka. Zaraz jednak sięgnął po swoją walizkę, która leżała na łóżku. Trzeba się rozpakować i przygotować na jutro.
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów    Czw Wrz 17, 2015 4:37 pm

- Mhm - odmruknął uprzejmie Lukas, nie przerywając lektury. Za to Sir Harald zerwał się- znaczy wywinął parę razy tyłkiem zanim udało mu się podnieść z leżenia - i podbiegł na skraj łóżka przyjrzeć się wchodzącym. Zaraz tęż spróbował zeskoczyć, czyli zrąbał się na swój płaski pysk, otrzepał i podbiegł obwąchać stopy Chena.
Dopiero wtedy Lukas oderwał wzrok od książki, na rzecz przyglądania się pupilkowi. Patrzył jak Sir Harald zapamiętale obwąchuje skarpety chłopaka, po czym spokojnie się odezwał:
- Harald. Jak nie robi plebs?
Mops klapnął na zadek, domknął pysk, zerknął jednym okien na Chena, drugim na Evana (naraz; mopsy tak mają), po czym podniósł podkurczoną łapkę, jakby zamierzał ją podawać, ale się rozmyślił i odwrócił głowę gdzieś w bok. Wyglądało to trochę jakby psiak próbował wielkopańsko machnąć ręką, niczym dama podająca skromnie dłoń do ucałowania pośledniejszemu hrabi, ale był tak gruby, że przypominał bardziej mopsi czajnik.
- Bardzo ładnie, milordzie - Lukas rzucił psu kolejny kawałek mięsa. Jaki pan, taka tresura.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów    Pią Wrz 18, 2015 6:52 pm

Podniósł rękę i leniwie pomachał nią do Wanga. Głowa chwilowo wydawała mu się zbyt ciężka, dlatego postanowił zostawić ją tam gdzie leżała. Razem z resztą ciała, naturalnie.
- Hej, Chen. Przeżyjmy jakoś wspólnie i ten rok - rzucił do kolegi teatralnie dramatycznym tonem,  w który pod koniec jednak wdarło się rozbawienie. Póki co, nie zamierzał spieszyć się z rozpakowywaniem bagażu, który i tak jak zawsze nie był specjalnie duży.  
- Hm? - dopiero zainteresowany słowami Lukasa, podparł się na jednym łokciu i uniósł na tyle, by mieć dobry widok na cale pomieszczenie. - Lukas... - tym razem miast rozbawienia, jak nic rozbrzmiała dezaprobata.

[przed przeskokiem]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów    Sob Wrz 19, 2015 1:04 pm

[przed przeskokiem]

Chen spojrzał pod nogi by zobaczyć mopsa obwąchującego jego nogi. Ten pies chyba nigdy nie przestanie go bawić, zawsze śmiesznie się zachowywał. Nie przejmował się tym co robił, był zajęty rozpakowywaniem swoich rzeczy.
- Nie wiem jak Ty, ale ja zdecydowanie mam zamiar przeżyć - odparł Evanowi z lekkim uśmiechem. Wepchnął pustą walizkę pod łóżko i wtedy mógł w końcu spojrzeć co też robi teraz sir Harald. Uśmiechnął się rozbawiony jego zachowaniem po czym kucnął i ujął łapkę pieska, potrząsając nią lekko.
- Miło mi znowu pana widzieć - powiedział do mopsa po czym podniósł się i przeciągnął - Nie wiem jak Wy, ale ja mam zamiar iść spać już. Wolę nie spać na lekcjach - zwrócił się do chłopaków. Dlatego też na parę minut zniknął w łazience by wrócić przebrany już w piżamę i legnąć na swoim łóżku. Odetchnął, rozglądając się po pokoju. Miło znowu tu być.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów    Sob Wrz 19, 2015 2:08 pm

[przed przeskokiem]

Chen najwyraźniej postanowił nie przejmować się tym, co Lukas mógł mieć na myśli poprzez wydaną komendę, huh? A może to tylko Evan za bardzo przyuważał pewne drobiazgi? No, nieważne. Nie miał ochoty wstawać, ale trzeba by jednak wykąpać się po dniu spędzonym w podróży. Ah... Prawda... Obowiązki...
- Jasne - ziewnął i jęknął cicho, zmuszając swoje ciało do podniesienia się z wygodnego łóżka. - Mi wypadałoby jeszcze pewnie sprawdzić dormitoria pierwszaków i przejść się kontrolnie po korytarzach - przeciągnął się jeszcze. - No nic... Mus jest mus. Dobranoc w każdym razie. To może trochę potrwać - niespecjalnie przekonanym krokiem ruszył do wyjścia po uprzednim zgarnięciu rzeczy do kąpieli. Coś mu się widziało, że od teraz nie będzie mógł chodzić spać zbyt wcześnie.
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów    Pią Paź 02, 2015 9:59 pm

Lukas zerknął na wymemłane przez Sir Haralda kartki i aż jęknął. Pochodzenie tychże było oczywiste.
- Jasny gwint - wyrwało mu się. Złapał mopsa pod boki i podniósł, żeby z bliska zmierzyć go złym spojrzeniem. Tym samym Harald nie mógł odkręcić się tyłem i nawiać, kiedy nabroił. - Jesteś. Bardzo. Głupim. Psem.
- Co ja mam z tobą zrobić? - Spytał psa, który pod wpływem groźnie zmarszczonych brwi i srogiej reprymendy zaczął nieśmiało skamleć. Ale odstawiony na podłogę zaraz podbiegł do kupki pogryzionych kartek.
- Źle. Zostaw. Zły pies. - Wyrok zapadł nieodwołalnie. Mops skulił się i cofnął z żalem od swoich zdobyczy wojennych. Klapnął tyłkiem na posadzkę i zwiesił łeb. Oczywiście zerkał co rusz czy pan się przestał gniewać, ale każda próba ominięcia pokuty skutkowała kolejną naganą. Więc siedział i pokutował, w czasie gdy Lukas rozważał różne metody oduczenia pupilka zżerania wszystkiego co znajdzie. Przez ułamek sekundy rozważył chodzenie za psem po wieży z pogardliwym "Wstyd." za każdym razem, jak ten spróbuje coś złapać w zęby, ale to mógł robić w czasie wolnym, a miał też naukę do odbębnienia. Finalnie postanowił wybrać się do kuchni przy najbliższej okazji i popodrzucać tu i ówdzie trochę pieprzu, może jakieś maleńkie kawałki suszonego mięsa natarte solidnie chili albo czosnkiem.
Plan był. Ale wykonanie później. Zajął się chwilowo czytaniem książki, od czasu do czasu groźnie zerkając czy Sir Harald Edgar Alan Straszliwy Svensen aby na pewno się dalej uniżenie kaja.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów    Pon Paź 05, 2015 5:35 pm

Miał dość tłumaczenia wszystkim, że wcale nie pokonał Ślizgona bez mrugnięcia okiem, że to był wypadek. Dlaczego ludzie są tak strasznie uparci? Nawet popularność nie poprawiała mu humoru, wręcz przeciwnie bo była oparta na kłamstwie.
Wszedł do dormitorium, od razu zauważając Lukasa i jego psa, który chyba coś zbroił. Chen usiadł na swoje łóżko i rozejrzał się po pokoju.
- Hej, Lukas - zwrócił się do chłopaka - Nie zjadło Ci nic ostatnio książki albo czegoś? Komuś zjadło wcześniej, a teraz mi. - nie było więc możliwości by to był przypadek. Może mają szczura? Nieproszonego lokatora, którego trzeba się jakoś pozbyć. Zerknął na sir Haralda.
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów    Sro Paź 07, 2015 3:17 pm

Podniósł wzrok najpierw na Chena, a potem zerknął kontrolnie na mopsa, ale ten najwyraźniej dostrzegł swoją szansę i podreptał cieszyć płaską mordkę do drugiego Krukona. Ot tak. Klapnął dupką na podłogę, gapił się i zacieszał.
- Nie. - Lukas znowu przeniósł spojrzenie na Chena. - Nie zostawiam ich nigdzie na wierzchu na dłużej, więc nie mam takich problemów. - Wiedział, co się stało z książką, ale nie zamierzał za szybko wydawać pupilka. W końcu to w jego obowiązku było skubańca dopilnować, żeby nie żarł takich rzeczy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów    Czw Paź 08, 2015 1:04 pm

W sumie to niby Lukas miał rację, nie powinno się zostawiać książek na wierzchu. Z drugiej strony to było ich dormitorium, więc powinni móc bez przeszkód zostawiać rzeczy, gdzie chcą. Bez strachu, że coś się stanie z nimi.
- Mimo wszystko nie powinno tak być. Może powinniśmy to zgłosić jakiemuś profesorowi? Zająłby się szkodnikiem - zarzucił propozycją. Nie każdy musiał wiedzieć, że coś gryzie książki, a lepiej szybko rozwiązać ten problem. Schylił się by lekko popatać psiaka po łepku, zabawny maluch. Szczególnie ta jego płaska mordka.
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów    Sob Paź 10, 2015 11:46 pm

Poruszył się niespokojnie. Niby tylko musiał się ciut powiercić, żeby wygodniej mu było... ale tak naprawdę to nie podobało mu się nasyłanie dezynsekcji na Sir Haralda.
- Ja bym się za bardzo nie przejmował. Jeśli to coś żywi się wiedzą, to szybko zdechnie.
Mops szczeknął radośnie i zaczął podskakiwać, ale wysiłek poruszył wieloma mięśniami psiego ciałka, więc zaprzestał, celem ulżenia nagłemu bólowi brzucha.
- O nie - zdążył jęknąć Lukas, w momencie gdy potężne pierdnięcie wydobyło się z psiego zadka. Od razu wstał z łóżka i otworzył na oścież okno, po czym opadł znowu na łóżko, tym razem już nawet nie próbując ukryć zmęczenia i irytacji z użerania się z problematycznym pupilkiem. Cóż, lepiej tak, niż jakby psiak znowu miał zacząć zwracać zjedzone kartki ta czy inną stroną, ale i tak było to męczące.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów    Nie Paź 11, 2015 3:37 pm

- Raczej chodzi o papier, a nie o wiedzę zawartą na nim - odparł koledze z lekkim uśmiechem. Oczywiście domyślił się, że Lukas żartuje sobie tylko z tej sytuacji. Powinni jednak mimo wszystko coś zrobić z tym i mieć problem z głowy. Spojrzał na skaczącego mopsa, taka śmieszna kluska. I widać łatwo się zmęczył. W następnej już chwili wstawał z łóżka by podejść do okna. Popatrzał na Krukona.
- Byłeś z nim u lekarza? Takie gazy nie są normalne u psa, może zjadł coś szkodliwego. - zerknął na psa. A może to sir Harald zjadł te kartki i nadgryzł książki? Organiźm nie trawił celulozy i ta mogła mu zaszkodzić.
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów    Nie Paź 11, 2015 9:18 pm

Skrzywił się na tę uwagę. Naprawdę nie chciał, żeby ktokolwiek się mieszał do jego i jego psa problemów.
- Nie. Po prostu musiał gdzieś znaleźć coś nieświeżego. Podrzucę mu coś z pieprzem albo chilli i przestanie żreć wszystko jak leci. - Oczywiście, że te książki były nieświeże. A jakże.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów    Pon Paź 12, 2015 11:21 am

- Chili to raczej kiepski pomysł, będzie jeszcze gorzej - co prawda na zwierzętach zbytnio się nie znał, ale słyszał, że te nie powinny dostawać ostrego jedzenia bo to może im zaszkodzić. Patrzał chwilkę na sir Haralda, zastanawiając się nad czymś. Ten mały klusek pewnie nie czuł się najlepiej mając takie gazy.
- Mam nadzieję, że to nie on próbował jeść kartki. To mogłoby mu zaszkodzić. No, nieważne. Podobno Twój esej na historię magii był całkiem... Ciekawy. - dajmy już spokój pieskowi, czas zmienić temat rozmowy.
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów    Nie Paź 18, 2015 11:14 am

- Może - przyznał. - Ale się w końcu oduczy.
Przemilczał resztę uwag. Tak już miał, że trzeba by czegoś więcej, żeby odciągnąć go od jego pomysłów. Na przykład pokaźnego kawału łańcucha i buldożera.
- Esej jak esej. - wzruszył ramionami. - Czemu cię to interesuje?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów    Wto Paź 20, 2015 1:01 pm

- Pytam z czystej ciekawości, nie planuję niczego złego - zapewnił blondyna z lekkim uśmiechem. Chciał po prostu porozmawiać o czymś normalnym, o czymś innym niż jego "pojedynek" z Tiago, który ponoć wygrał. Cała ta sytuacja już go irytowała i miał dość tych plotek. Niby na jego plus były, ale Tiago na pewno nie czuł się dobrze przez nie. Oby wszystko wkrótce ucichło, dzieciaki to straszni plotkarze.
- Ciężko było cokolwiek znaleźć o tym całym Thompsonie - dodał jeszcze. Przeciągnął się i ziewnął lekko, zasłaniając usta dłonią.
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów    Pią Paź 23, 2015 12:42 am

- Nie lubię wścibstwa. - Wyjaśnił dość oschle widząc, że Chen stresuje się jakby Lukas co najmniej już oskarżył go o podpalenie cudzej własności, ćpanie podejrzanych ziół i kopanie staruszek. Za plotkami nie przepadał nawet bardziej niż za wścibstwem. O wypadku z Tiago coś słyszał, ale niespecjalnie go to obeszło. Chen nie wyglądał na typka co byłby w stanie umyślnie kogoś poważniej uszkodzić. W opinii Lukasa nie wyglądał jakby nawet specjalnie się starając był w stanie kogoś uszkodzić.
- Plotek też nie lubię. - Dodał nieco łagodniejszym tonem, starając się dać do zrozumienia, że nie uważa chłopaka za winnego zajścia, cokolwiek się tam działo. Może się Azjata przestanie tak spinać, a może nawet przestanie zadawać dziwne pytania. I interesować się żywieniem Sir Haralda. Tak, zostawienie diety Sir Haralda w spokoju, byłoby wielce na rękę...
- Wystarczyło dobrze poszukać. - Cóż, książka w bibliotece może i była jedna, ale od biedy da się przecież korzystać w kilka osób z jednego egzemplarza.
- Muszę iść. - Uciął mało elegancko i tak słabo klejącą się (głównie z jego winy) rozmowę, złapał torbę i skierował się do wyjścia. Na progu jednak przystanął i odwrócił się rzucić nieco zmieszane i zdecydowanie bardziej uprzejme "cześć". Mimo wszystko wrogami nie byli.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów    Pią Lis 06, 2015 11:49 pm

Ona również nic nie mówiła już przez całą drogę do wieży Ravenclawu. Potknięcia Lukasa też nie skomentowała, bo i po co. Wystarczy, że o pytanie zadane dwa piętra niżej się złościł. Jakoś jednak udało mu się dotaszczyć do wieży i nie zemdleć po drodze, a ogólnie fakt, że pokonał trasę bez żadnych niespodzianek, Eskarne przyjęła z pewną, jeśli można to tak nazwać, ulgą. Jeszcze tego by brakowało, żeby trzeba było transportować tego uparciucha z powrotem na trzecie piętro, z tym, że do skrzydła szpitalnego.
Przeszli przez pokój wspólny, gdzie siedziało paru Krukonów, po czym pozostała już tylko wspinaczka po schodach do dormitoriów. Ostatnie schody, niech się Lukas cieszy.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów    Sob Lis 07, 2015 2:22 pm

Cieszyć się nie miał z czego. Właściwie nawet kiedy miał z czego, to rzadko kiedy się cieszył. Tak więc ostatnią przeszkodę w postaci kolejnych schodów skwitował poirytowanym stęknięciem.
- Do jutra. - Rzucił krótko do Eskarne, po czym zaczął piąć się po schodach na górę. Jednak jeszcze zanim zniknął za drzwiami coś sobie przypomniał i odwrócił się dodać. - Nie mamy ścigającego na mecz. Latasz lepiej ode mnie. Zagraj chociaż raz, aż się ktoś nie znajdzie. - Nie sądził, żeby Eskarne chciała wracać do drużyny, stąd nie naciskał. Ale też nie czekał na możliwy wybuch złości. Liczył, że dziewczyna się nie obrazi o prośbę dość, żeby złamać obietnicę treningu następnego dnia.
Jak już dowlókł się do łóżka i usiadł, uznał, że prysznic jednak może chwilę poczekać. Sir Harald jak zwykle zaczął go witać nierozgarniętym bieganiem i wpadaniem na obolałe nogi. Lukas zignorował psa i osunął się dalej na łóżko. Nie chciało mu się, ale powinien się wykąpać. Za chwilę, jak odpocznie.
Zasnął zanim w ogóle pomyślał choćby o zdjęciu butów, z mopsem wtulonym w bok. Sir Harald może bardzo inteligentny nie był, ale umiał wykorzystać nadarzającą się okazję do drzemki na łóżku pana.


Ostatnio zmieniony przez Norwegia dnia Sob Lis 07, 2015 3:19 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów    Sob Lis 07, 2015 3:04 pm

Przynajmniej był już prawie u celu, więc jak się nie cieszy, to niech przynajmniej nie narzeka. To samo ze stękaniem, raczej mu nie pomoże.
Skinęła Lukasowi głową na pożegnanie i miała już sobie iść, kiedy ten zaczął jeszcze mówić o braku ścigającego. Nie wybuchnęła złością, chyba po prostu była już tym zmęczona, a może zrezygnowana. Popatrzyła na niego bez przekonania. Po dzisiejszym treningu miała wątpliwości, by to był dobry pomysł.
- Nie wiem, może... - jak rzeczywiście nikogo nie znajdą do najbliższego meczu, to istnieje jakieś prawdopodobieństwo, że się zgodzi. Co może być złą decyzją, bo wciąż ma opory przed normalną grą. Ale z drugiej strony głupio by było, żeby przez nią drużyna przegrała (o ile Evan mówił prawdę, w co wątpiła, bo przecież nikt nie jest niezastąpiony). No i wolałaby, żeby po jednym meczu nie pojawiły się ponowne naciski na stały powrót do drużyny.
Poszła do dormitorium dziewcząt. Doprowadzi się do porządku i może spróbuje zająć czymś myśli, na przykład nauką. Miała nadzieję, że współlokatorki nie będą się plątać i hałasować. Chwila spokoju byłaby bardzo wskazana.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów    

Powrót do góry Go down
 
Wieża Ravenclaw - dormitorium Krukonów
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Hightower/ Wysoka Wieża
» Komnata Rozkosz (wieża)
» Wieża z kości słoniowej
» Dormitorium dziewcząt z VII roku
» Wieża Namiestnika

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum eventów :: Hogwartalia :: Zamek-
Skocz do: