IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ulice i uliczki

Go down 
AutorWiadomość
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Ulice i uliczki   Czw Lis 05, 2015 7:54 pm

Niekiedy brukowane, niekiedy tylko udeptane. Te węższe i te szersze. W weekendy niemożebnie zatłoczone.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Ulice i uliczki   Wto Lis 10, 2015 12:31 am

Szła jedną z ulic, starając się omijać największy tłum i zastanawiając się, co ze sobą zrobić. Niby miała pójść zakupić nowe pióra, bo poprzednie spłonęły przy niefortunnie rzuconym zaklęciu, ale niekoniecznie chciała się przepychać przez tłumy uczniów, którzy ruszyli załatwiać swoje sprawunki. Na razie może się tak o powłóczy, poczeka, aż ludzie ogarną to, co mają kupić i większość wywędruje do Trzech Mioteł. Ta strategia wydawała się mieć jakiś sens, dlatego Eskarne zdecydowała się wcielić ją w życie i na razie po prostu sobie pospacerować. Kaptur miała naciągnięty na głowę, choć pogoda tego nie wymagała. Cóż, wystarczy, że straszy gębą, rudymi włosami nie musi. Szkoda, że dalej nie wiadomo, kto zastawił tę durną pułapkę w Pokoju Wspólnym, wypatroszyłaby delikwenta na miejscu... No, ale nie ma co nad tym płakać, jeszcze by się jej zaczęli czepiać, gdyby widać było, że się przejmuje. Najlepiej ignorować złośliwe docinki i czekać, aż to paskudztwo w końcu zejdzie. A teraz nie ma co tego rozpamiętywać, skoro jest poza zamkiem i na czym innym powinna się skupić. Na przykład na tym, by bezkolizyjnie ominąć tamtą grupkę Gryfonów...

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ulice i uliczki   Pią Lis 13, 2015 5:26 pm

Szła powoli przez Hogsmeade, marszcząc lekko brwi w zamyśleniu. Nie bardzo układało się to wszystko, a przynajmniej nie tak, jak powinno. Oddała czujnik Pani Jadzi, pudełko jednak zachowując - wynik nie był jednoznaczny, nie wiedziała więc, jak bardzo niebezpieczne może być to pudełko.
Dodatkowo nie otrzymała żadnej odpowiedzi od Iwanowa odnośnie spotkania. Czyżby był w takich kłopotach, że nie mógł odpowiedzieć, czy też nie dotarł do niego jej list? Karmelki od mamy się skończyły i tylko pozytywnym aspektem było to, że profesor Vollan jej odpuściła - być może wyładowała swój gniew na Tiago i Martijne , zresztą według niej jak najbardziej słusznie.
Co prawda Eskarne nie wpadła na grupkę Gryfonów, ale to Rin wpadła na nią. Poczuła uderzenie i zatoczyła się lekko do tyłu.
-Przepraszam - mruknęła cicho, nie zdając chyba sobie sprawy na kogo wpadła.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Ulice i uliczki   Sob Lis 14, 2015 6:24 pm

Spróbowała wyminąć mocno gestykulującego chłopaka, który mimo wszystko jednak stwarzał dla znajdujących się najbliżej osób zagrożenie, mimo wszystko nie chciała skończyć z wydłubanym okiem. Bardzo możliwe, że właśnie dlatego nie zwróciła większej uwagi, że za grupką Gryfonów idzie ktoś jeszcze. Przynajmniej ani ona, ani ta druga osoba nie szła na tyle szybko, by zderzenie było jakieś mocne, niemniej sprawiło, że Eskarne się zatrzymała i spojrzała na tego, kto na nią wpadł.
- Nic się nie stało. - odpowiedziała, słysząc przeprosiny. Nie ma przecież o co mieć pretensji, nikomu się żadna krzywda nie stała. No i raczej nikt celowo nie wpada na przechodniów na ulicy.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ulice i uliczki   Nie Lis 15, 2015 9:34 pm

Dopiero teraz, wyrwana z zamyślenia, zdała sobie sprawę na kogo wpadła. To była...em...ta mugolaczka, no...czekajcie, jak ona miała na imię. Es...en...no jakoś miała, no! Nie, żeby Rin zwracała na nią uwagę (znaczy, zwracała tylko i wyłącznie wtedy, kiedy ta w jakiś sposób odgrywała się na Timo, co wyjątkowo było jakimś pozytywnym akcentem w Krukonce).
Po chwili wzrok Rin przeszedł na włosy Eskarne, a przynajmniej na te widoczne kosmyki, które wystawały spod kaptura. Może najlepszej pamięci nie miała, ale nie wydawało jej się, żeby ta miała wcześniej ten kolor. Uniosła brwi, wpatrując się w nią z trudnym do określenia wyrazem twarzy.
-Co Ci się stało z włosami? - o ile dobrze widziała, to coś na pewno się stało.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Ulice i uliczki   Wto Lis 17, 2015 7:35 pm

Ślizgonka na nią wpadła, przeprosiła i nie było powodów, by robić z tego tytułu awanturę, czy mieć jakieś pretensje. Wszystko w porządku. Eskarne już miała iść dalej, kiedy padło nieco kłopotliwe pytanie o włosy. Ech, powinna je była jednak związać jakoś porządnie, a nie pozwalać im się plątać i wystawać spod kaptura. Chociaż była pewna, że jak wychodziła z zamku, to jednak starannie je schowała. Może powinna była jeszcze bardziej naciągnąć kaptur, żeby zasłonić również grzywkę?
- Nic, kolor zmieniły po prostu. - nie skłamała, stwierdziła powszechnie znany fakt. A to, że ta zmiana była przymusowa, to jedynie przykry szczegół, o którym nie warto wspominać.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ulice i uliczki   Nie Lis 22, 2015 9:44 pm

Aż dziwne jak na nią, że przeprosiła. Znaczy, do Eskarne zasadniczo nic nie miała oprócz tego, że była mugolaczką. Ale przeważnie ją ignorowała. Dlatego takie doświadczenie było dla niej dość...nowe? Czy jakkolwiek można to nazwać. Rozejrzała się, jakby miała nadzieję, że nikt nie widzi tej sceny.
-Tak same z siebie, hm? Ale w sumie, sprawa nie moja - wzruszyła ramionami, rozglądając się znów.
-Byle Timo się nie napatoczył - mruknęła do siebie. I chwilowo zdała sobie sprawę, że nie wie, gdzie iść.
-A gdzie teraz zmierzasz? - zagadnęła bo zagadnęła, nie, żeby coś planowała. W sumie sama nie wiedziała, co będzie robić.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Ulice i uliczki   Pon Lis 23, 2015 1:03 am

Dla Eskarne przeprosiny dziwne nie były, może dlatego, że ze Ślizgonką nie miała większej styczności. Perea ogólnie nie była zbyt towarzyską istotą, więc tym bardziej ciężko byłoby od niej wymagać, by chociaż próbowała się socjalizować wśród ludzi spoza Ravenclaw (z Krukonami było nieco inaczej, bo nie sposób omijać ludzi, z którymi się przecież mieszka). Wracając do tematu, Rin kojarzyła tylko z widzenia na lekcjach i tego, że jest prefektem, nic poza tym. A i Krukonka niekoniecznie garnęła się do tego, by ten stan rzeczy zmienić. Może też była trochę ostrożna w kontaktach ze Ślizgonami, bo większość jednak w poprzednich latach jej dokuczała ze względu na pochodzenie. Niektórzy nadal to robią.
- Raczej pod wpływem zaklęcia. - sprostowała i lekkim skinieniem głowy przytaknęła dziewczynie. Ostatnie, czego jej było trzeba, to zaczepki ze strony Puchona. Jak dotąd miała szczęście, że udało jej się go nie spotkać.
- Do Scrivenshafta. - odpowiedziała krótko na zadane pytanie. Cel - zakup piór do pisania - był chyba dość oczywisty.
Przez chwilę korciło ją, by zadać pytanie w stylu "A ty?", jednak stwierdziła, że przecież to nie jej sprawa i nie powinna wypytywać.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ulice i uliczki   Sro Lis 25, 2015 5:25 pm

Pod wpływem zaklęcia. Cóż, to wiele wyjaśniało, na przykład to, dlaczego Eskarne była tak szczelnie opatulona. Chociaż z drugiej strony mogło jej być po prostu zimno, co było równie przekonującym argumentem.
-Może warto sprawdzić u Zonka? Jak nie będą mieli środku do odczynienia, to chociaż może powiedzą, co to było - nie, Rin nie przechadzała się po sklepach z takim asortymentem - co innego jej koledzy z domu, gdzie niektórzy z nich chętnie wydawali swoje kieszonkowe na różnego typu dowcipy. Nie, żeby wszystkie z nich były przyjemne.
-Ahm...a mogę iść z tobą? - wyrwało jej się jakoś. No dobra, trochę chapsnęła. Nie, żeby nie miała gdzie iść...bo nie miała. Ale jakby tak szła za Krukonką, może mieliby u Zonka coś lepszego niż ten wykrywacz od pani Jadzi. I może by sprawdzili pudełko, które zawsze nosiła przy sobie, nie czując się bezpiecznie z zostawieniem tego w dormitorium. Zakładając, że Eksarne w ogóle tam pójdzie, bo na razie chciała iść do papierniczego...
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Ulice i uliczki   Czw Lis 26, 2015 4:07 pm

Istniało w tym akurat przypadku duże prawdopodobieństwo, że latanie z rudą czupryną na wierzchu zwróciłoby uwagę niektórych osób skorych do zaczepek. Bezpieczniej więc dla obu stron było tego uniknąć w tak prosty sposób, jak nałożenie kaptura. Jakoś się Eskarne przemęczy, na pewno mniej, niż gdyby musiała znosić złośliwe komentarze.
- Myślisz, że będą wiedzieli, co to za paskudztwo? - nie wyglądała na przekonaną, ale może Rin miała rację. Nie zaszkodzi później tam podejść i zapytać, jeśli zostanie trochę czasu.
Nieco zdziwiło ją to pytanie.
- Jeśli chcesz, nie będę przecież bronić. - odpowiedziała. Nie bardzo rozumiała tę chęć towarzyszenia ze strony praktycznie obcej osoby, ale to ona. A ludzie przecież są różni.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Ulice i uliczki   Sob Lis 28, 2015 6:04 pm

Już na ulicy przed sklepem Timo zerknął na swojego rzepa i westchnął wewnętrznie. Nie był pewien, w jaki sposób może pozbyć się natręta. Zaczął więc intensywnie myśleć, rozglądając się dookoła niezbyt uważnie i niezbyt przytomnie.
- A byłeś może tamtej nawiedzonej chałupie? Wiesz, której, nie? - Timo wpadł na pewien koncept, dopiął rozpięty płaszcz i z radością przypomniał sobie, że w tym roku mama nie nastawała na wyjazd na święta na tę piekielną północ.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Ulice i uliczki   Sob Lis 28, 2015 11:26 pm

Rzep ani myślał się odczepić i raźno szedł za Timo.
- Mówisz o Wrzeszczącej Chacie? Jeszcze nie byłem, a co, chcesz tam iść? - dzieciak wyglądał na zainteresowanego, w końcu o tamtym budynku wiele się mówiło, jaki to nawiedzony. Fajnie, że Timo wspomina o tym, co warto w Hogsmeade odwiedzić.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Ulice i uliczki   Nie Lis 29, 2015 7:30 pm

Timo przestąpił z nogi na nogę, mózg pracował mu na zwiększonych obrotach, co nie należało do codziennych zjawisk. Chłopak nie kombinował tak od czasu, gdy odrabiał pracę domową z run (pewno było to wczoraj wieczorem). W sumie, całkiem zabawne, że nielubiany przedmiot zmuszał Puchona do ogólnego rozruchu umysłowego.
- No ja też nie byłem, ale słyszałem, że w ogóle okropnie. Nie wiem, czy tam bym się ważył tak iść, jak ma tam coś zeżreć. - Próbował być sprytny. - Albo nawiedzić, podobno niektóre duchy są naprawdę wredne. Jakaś tam opowiadała, że w łazience jeden to się nie daje nawet tam ogarnąć dziewczyną, a wiadomo, że jak się nie mogą umalować to koniec świata.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Ulice i uliczki   Pon Gru 07, 2015 11:41 pm

- Ja słyszałem, że Wrzeszczącą Chatę nawet duchy z Hogwartu omijają. - pochwalił się wiedzą Thomas - To zamiast tam, to może do Trzech Mioteł jednak? - w końcu Timo wspominał o piwie kremowym - Może jeszcze twojego brata po drodze spotkamy.
Młody rozejrzał się za Lukasem. Można było odnieść wrażenie, że nie wyłapał wzajemnej niechęci do siebie braci Fairbairn.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Ulice i uliczki   Wto Gru 08, 2015 9:00 pm

Timo naprawdę chciał odczepić rzepa od siebie. Uknuł więc niemożliwie misterny plan, którego nikt by się po nim nie spodziewał.
- A wiesz, ja to bym może poszedł, bo co mi tam jednak kilka duchów. No, ty byś mógł tam iść do Lukasa, a ja dojdę do was jak się rozejrzę. - Dość oczywistym było, iż nie miał zamiaru nawet zbliżać się do Chaty, ale próbował wcielić w życie swoją błyskotliwą intrygę.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ulice i uliczki   

Powrót do góry Go down
 
Ulice i uliczki
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Ulice NYC
» Ulice
» Uliczki
» Ulice
» Bronx - Ulice

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum eventów :: Hogwartalia :: Hogsmeade-
Skocz do: