IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Płaszczyzna pierwszego snu

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pon Lut 02, 2015 9:24 am

Jako, że strzelba była widoczna, postanowił przeszukać wszystkie inne rzeczy, a gdy już nie będzie nic innego to sięgnie i po to. Zaczął przeszukiwać skrzynki, szafki, garnki: słowem wszystko co mogło skrywać w sobie jakąkolwiek broń.
I on też nie palił się do tego by płacić Holandii za możliwość bawienia się w kamikadze. Wyjrzał na chwilę na schody by spojrzeć na niego.
-Chyba cię coś pogrzało Hoh.-poinformował go z bezkresną szczerością.-Mamy ci płacić za narażenie życia dla twego tyłka? Seriosly? Już lepiej próbuj swatać Angola z Francją.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pon Lut 02, 2015 2:46 pm

Chrząknął urażony. Jakby tu chodziło tylko o niego! Zrezygnować z tak dobrego źródła zarobku w żadnym wypadku nie zamierza. No przecież za coś trzeba żyć, pieniądze nie rosną na drze- em. Nieważne. Nieistotne. W ogóle.
- Za odpowiednio wysoką cenę mogę zostać i swatką - poinformował spokojnie, doskonale wiedząc, że nie powinien brać tego przykładu dosłownie. - Wszystko ma swoją cenę. Wypożyczenie medalika także.
Nie chce ustąpić. Nie przepuści zysku, choćby miał żydzić pieniądze przez kolejnych kilka dni! Mu się nie spieszy. Ani trochę!
A na samą myśl o pieniążkach robi mu się tak przyjemnie ciepło w żołądku i Hoh od razu czuje, że dla zarobków warto poczekać... w końcu przecież zmiękną, wcześniej czy później!
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pon Lut 02, 2015 4:45 pm

Eskarne nie chciało się za bardzo użerać z Martjinem, a to jego targowanie się coraz mocniej ją irytowało.
- Jak jest na tyle głupi, że nie odda po dobroci, to się po prostu to od niego weźmie. - mruknęła do Alfreda spokojnie. Holandia nie ma nic do gadania, albo da ten wisiorek, albo łopatą przez łeb i będzie spokój. Po co marnować czas i nerwy na negocjacje z tym skąpiradłem? Ano, nie ma żadnego argumentu przemawiającego za użeraniem się z Holendrem.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pon Lut 02, 2015 8:47 pm

Skrzynka skrywała komplet narzędzi: śrubokręty, nie-śrubokręty oraz tym-bardziej-nie-śrubokręty.
W torbie walał się pasek z pięcioma nabojami. Gdzieś zaplątał się też nieco wyszczerbiony nóż myśliwski.

Kukka zeszła po schodach.
- A reszta cała?

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Wto Lut 03, 2015 10:01 am

Uśmiechnął się drapieżnie na słowa Baskijki. Oj, teraz Holandia lepiej się namyśli czy warto żądać za ten wisiorek pieniędzy. Wątpliwe by wystarczyły one na pokrycie kosztów leczenia.
Wyszedł z podziemi niosąc na ramieniu strzelbę, nóż schował do buta, a torbę przewiesił przez drugie ramię. Stracił przecie swój bagnet,więc potrzebował czegoś nowego.
-Martjina palnęło przez łeb bo teraz mu się wydaje, że będziemy mu płacić za ratunek.-parsknął kpiącym śmiechem.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Wto Lut 03, 2015 1:31 pm

To mu się bardzo nie spodobało. Takie traktowanie. I brak kasy. Aż ciężko stwierdzić, co bardziej boli! Hohland spojrzał na trzymany w dłoni medalik. Taki mały, kochany, z pewnością posiadający jakąś wartość...
Martijn westchnął.
Cóż, na szczęście, chyba nie jest aż tak cenny. Znaczy się... w Amsterdamie pewnie nie zapłaciliby za to cacuszko jakiejś zniewalającej kwoty, już więcej dałoby się wyciągnąć z tych tutaj fraj... towarzyszy. No, ale oni nie chcą płacić. Załamać się idzie. No nic, Hoh zebrał myśli.
- Czyli nie zarobię... - powiedział bardzo powoli, dokładnie wymawiając każde słowo. - A skoro ja na tym nie zyskam...
Podszedł do kominka, w którym ślicznie pali się ogień. Wyciągnął rękę z medalikiem i trzyma nad ogniem, gotowy w każdej chwili wypuścić maleństwo, oddać swój skarb płomieniom. Trudno. Skoro on nie zarobi, to niech i oni nic nie zyskują! To nie tak, że Hohuś to taki trochę pies ogrodnika. Wcale!
- ... cóż. Mimo wszystko ponowię pytanie. Zapłacicie za wypożyczenie medalika?
Oczywiście, że jeśli odpowiedź będzie przecząca, czy też wykonany zostanie jakikolwiek gwałtowny ruch, to Martijn wrzuci medalik w ogień.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Wto Lut 03, 2015 1:55 pm

Jak gada jak potłuczony, to niech się nie dziwi, że jest tak traktowany. Sam sobie winien. Jedno jest pewne, gdyby doszło do jakiej katastrofy, to na pewno nikt nie chciałby być zdany na łaskę takiego skąpiradła.
- Nawet chyba nie ogarnął, że sam sobie tym szkodzi. - odpowiedziała Eskarne Alfredowi.
No patrzcie, jak przyszło do żydzenia, to nagle Holandia sprawniej się porusza. No nic, jak widać chęć wzbogacenia się niektórych motywuje, albo i nawet uzdrawia.
Baskijka skrzywiła się nieco, obserwując działania Holandii. Serio, ten idiota zamierza ich szantażować? Nie no, naprawdę mocno go tamto ptaszysko walnęło w głowę.
- Martjin, idź ty się zdrzemnij, albo coś, i poczekaj, aż ci głupawka przejdzie. - mruknęła do Hoha. Za szantaże się wziął, domorosły terrorysta. Pff.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Wto Lut 03, 2015 6:23 pm

W takim razie chociaż Alfred był teraz uzbrojony.
Ogień w kominku może nie należał do najsilniejszych, ale z czerwonego żaru wyślizgiwały się raz po raz jasne płomienie - miła odmiana po niedawnym mrozie.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Wto Lut 03, 2015 8:25 pm

Przeładował broń i namierzył Holandię.
-Mam dla ciebie układ Martjin. Taki, który bardzo ci się spodoba.-powiedział z zaskakująco uroczym uśmiechem.-Albo oddasz medalik po dobroci uprzednio odsunąwszy się od ogania, albo cię zastrzelę. Nie mogę ci jednak dać gwarancji, że jeśli dalej będziesz pieprzył trzy po trzy to cię tu nie zostawimy. Więc lepiej dobrze się namyśl.- dalej z uroczym uśmiechem mierzył w jego osobę. Nie miał ochoty na zabawę z psami ogrodnika i mimo iż trochę żaru nie może zbytnio uszkodzić naszyjnika, jeśli ten zostanie w porę wyjęty z ognia, to jednak nie chciał sprawdzać czy magiczna moc nie ucieknie z niego.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Wto Lut 03, 2015 8:34 pm

Skrzywił się. Serio, nikt nie chce mu zapłacić i jeszcze w niego celują? Spojrzał pierwsze na Baskijkę, a potem na Alfreda. Zastanawiał się przez dłuższą chwilę.
- Już, już - burknął. - Nie to nie. Bierzcie ten cholerny medalik i nie róbcie już cyrków, schowajżesz broń...
Hoh naprawdę przemyślał sprawę. Naprawdę był gotowy - mówi się trudno - pożyczyć na moment ten medalik. Absolutnie za darmo! Byleby nie machali bez sensu bronią. Ale coś poszło mocno nie tak. Chciał podać medalik Eskarne, ale... wysunął mu się z ręki i samoistnie wpadł wprost do kominka.
Martijn nieco pobladł.
- ...cholera, takie cacuszko...
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Wto Lut 03, 2015 9:12 pm

Alfred chyba zrozumiał, że na szantaż powinien odpowiedzieć groźbą. No, jak kto woli. Najważniejsze, że w końcu Holandia zaczął myśleć. Już niby miał oddawać błyskotkę, ale coś mu nie wyszło. O to mamy przykład, jak od regularnego ćpania koordynacja ruchowa się sypie. Nieważne jednak zastanawianie się nad wpływem różnych substancji na organizm, jest masa innych priorytetów. Na przykład uratowanie wisiorka, który Holandia tak beztrosko sobie upuścił wprost w ogień.
Eskarne, widząc to, zaklęła, po czym podbiegła do kominka. Szczęśliwie obok leżał pogrzebacz, którego użyła do wydobycia błyskotki z płomieni. Gdy medalik był już bezpieczny, zwróciła się do Hoha. A raczej się na niego wydarła. Bo może.
- Ogarniesz ty się w końcu, bęcwale?!

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Wto Lut 03, 2015 9:17 pm

Medalik zdążył z lekka się osmalić, ale, czy działał, tego tak łatwo nie szło określić. Tymczasem na schodach zadudniły kroki.
- CO TU SIĘ DZIEJE, DO DIABŁA? - Gospodyni chyba się lekko zirytowała.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sro Lut 04, 2015 10:21 am

Na chwilę przestraszył się, że medalikowi stałą się krzywda, ale nie wyglądało na to. Gdy nagle wyjrzała gospodyni drgnął odwieszając broń na ramię i zabezpieczając.
-Nic prze pani. Musieliśmy koledze, który się źle poczuł wyjaśnić kilka spraw. Jest trochę...- choć dla Alfreda to nie było trochę a bardzo-roztrzepany i nie za bardzo zrozumiał czego od niego oczekujemy. Ale teraz jest wszystko w porządku.- posłał jej najurokliwszy, dziecięcy uśmiech jaki potrafił.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sro Lut 04, 2015 2:58 pm

Już miał wdać się w niewątpliwie ambitną dyskusję z Baskijką, kiedy dodatkowo wtrąciła się gospodyni. Hohland spojrzał na nią naćpanym znudzonym wzrokiem. Prawie że zapomniał, że tutaj ktoś jeszcze poza nimi jest. No nic, nieważne.
Skoro Alfred wziął na siebie kobietę, to można zająć się Eskarne. Hoh przeniósł spojrzenie na nią.
- Jestem ogarnięty... - ogłosił wszem i wobec.
Spojrzał na osmolony medalik. Nawet w tym stanie wygląda tak uroczo... Hoh potrząsnął głową, nie, nie ma co. Trudno, wypożyczył, to poczeka chwilę na zwrot... bo zwrot będzie, czyż nie?
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sro Lut 04, 2015 3:35 pm

Ameryka zajął się rozmową z gospodynią, więc Eskarne stwierdziła, że nie ma się czym przejmować. Schowała na razie wisiorek do kieszeni. Jeszcze się Holandii odmieni i zażąda go z powrotem. Na razie jednak odpowiedział na wykrzyczane przez Baskijkę pytanie. I oczywiście zaprzeczył, no jakże by inaczej.
- Właśnie widzę... - mruknęła już spokojniej do Hoha. W międzyczasie jednym uchem słuchała, jak USA rozmawia z Kukką. O czymś sobie przypomniała.
- Właściwie to co ci dolega, poza tym, żeś się za mocno w głowę uderzył? - jak są już w miejscu, gdzie jest jako taka cywilizacja, to wypadałoby ogarnąć, czy po spotkaniu z ptaszyskiem nikt nie jest zbyt mocno poszkodowany. Jak nie dopilnują tego teraz, to potem się to na nich zemści.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sro Lut 04, 2015 4:38 pm

Kobieta omiotla Holandie spojrzeniem.
- Na gorze mam apteczke... - oswiadczyla. Zerknela z wahaniem na Alfreda. - Znalazles, co trza? Pamietaj, ze trzeba naladowac...

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sro Lut 04, 2015 5:31 pm

Wypiął dumnie pierś.
-Proszę pani, nie z taką bronią ja się obchodziłem.-pokiwał z zadowoleniem głową patrząc po pozostałych.-Dobra, to trza sprawdzić czy te metalowe cholerstwo działa. Oby nie było jak w tych bajkach, że tylko dziewica, ktoś o czystym sercu itd.-machnął ręką w stronę Baskijki.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sro Lut 04, 2015 5:46 pm

Że niby coś mu miałoby być? No bez przesady! Mimo to Hohland zastanowił się, czy aby na pewno nic go nie boli bardziej niż powinno.
- Nic szczególnego - wzruszył ramionami. - Po prostu trochę się poobijałem.
Co się będzie rozwodzić. Jakichś większych obrażeń nie ma, więc jest dobrze. Najważniejsze, żeby nie było gorzej.
- Dziewicy na stanie nie mamy... - mruknął, gapiąc się bezczelnie na Baskijkę.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sro Lut 04, 2015 6:26 pm

Jak Holandia jest tylko potłuczony, to nie ma co się nim przejmować. Eskarne spojrzała na USA.
- Jak to sprawdzić? - może wystarczy po prostu założyć wisiorek na szyję? Bo chyba nie wymagają jeszcze jakichś zaklęć, czy coś. Ktoś jeszcze coś o lataniu wspominał... a, tamta wrona. Właściwie to nie bardzo miała ochotę sprawdzać, czy potrafi latać.
Wypowiedź Hoha zupełnie zignorowała, idiotę w ogóle najlepiej traktować jak powietrze. Chyba że dalej będzie mówił głupoty, to profilaktycznie oberwie pogrzebaczem.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sro Lut 04, 2015 6:35 pm

- Nie z taką, nie z taką... jak nie z taką, to "z taką" może być problem. - Kobieta zerknęła jeszcze raz na Hola. - Idziecie załatwić tamto? Ten tu. - Kukka skinęła podbródkiem w stronę "wrony". - Gadał, że trza szukać u tego ptaszyska na karku czegoś. Wyjąć coś jakby zasilanie. On to inaczej nazwał, ale jak zwał, tak zwał, a przecie o to chodzi.


______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sro Lut 04, 2015 7:42 pm

Kurde, a może oni trafili na wojskowy eksperyment? I im badają przy każdej próbie mózgi jak w "Więzień Labiryntu". Wyobraźnia Alfreda natychmiast zaczęła działać. Przerażony wizją, aż zadrżał, ale przynajmniej była łatwiej dostępna niż fakt, że istnieje coś takiego jak magia.
-Dobra, pokarz ten medalik. Sprawdźmy czy to działa.-wziął od Baskijki przedmiot i wyszedł przed dom by niczego nie zniszczyć czcigodnej gospodyni.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sro Lut 04, 2015 7:48 pm

Popatrzył tylko, jak USA wyjął z kieszeni Baskijki medalik. Zaraz też za nim wyszedł. Znaczy się, za USA. Cokolwiek Alfred planuje teraz zrobić, Hoh chętnie na to popatrzy. W końcu też chce wiedzieć co się dzieje!
No i nie ma za bardzo alternatywy. Zostawać bezczynnie w chacie i narażać się na rozmowy z kobitą nie zamierza.
Więc wylazł za Amerykańcem.
- Szybko jej to z kieszeni wyjąłeś - zauważył na głos. - Byłby z ciebie całkiem niezły kieszonkowiec. Chociaż nie wiem, czy Eskarne jest z tego zadowolona.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sro Lut 04, 2015 8:35 pm

Musiała się naprawdę powstrzymywać, żeby nie przywalić trzymanym w ręku pogrzebaczem, tym razem dla odmiany USA. Tylko spokojnie... Zatłucze i będą mieli do niej pretensje. No i nie wydaje jej się, żeby gospodyni byłaby zadowolona ze śladów po zmasakrowanym człowieku. Szkoda, bo wizja taka piękna... Eskarne odetchnęła głęboko i odczekała chwilę, zanim odłożyła niedoszłe narzędzie zbrodni na miejsce. Jako tako już uspokojona, poszła za pozostałymi personifikacjami.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sro Lut 04, 2015 8:39 pm

"Czcigodna gospodyni" machnęła ręką i wróciła na górę. Niewyrośnięte ptaszysko za to wyfrunęło na zewnątrz, gdzie przysiadło na gzymsie, by wpatrywać się w Alfreda z zaciekawieniem.
- Niech nie panikuje.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Czw Lut 05, 2015 10:06 am

On? Panikować? Wolne żarty. Jest spokojny jak stadion wypełniony tybetańskimi mnichami. Zastanowił się chwilę, co odpowiedzieć, Holandii, ale stwierdził, że lepiej jednak nie odpowiadać. Różne rzeczy się w życiu robiło, nawet okradało ludzi.
- Dobra, sprawdźmy jak to cacko działa.-założył dla odmiany medalik na szyi i czekał, na to co się zdarzy.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   

Powrót do góry Go down
 
Płaszczyzna pierwszego snu
Powrót do góry 
Strona 5 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum eventów :: O północy na północy-
Skocz do: