IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Płaszczyzna pierwszego snu

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
AutorWiadomość
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Nie Mar 01, 2015 1:36 pm

Zabezpieczona, ale naładowana strzelba uderzyła o ziemię. I... nic. Nikt nie zginął. Widocznie broń była w całkiem niezłej kondycji. Ziemia znów zadrżała i przez to zabłąkana, holenderska ręka nie trafiła w Alfreda. W nieboskłonie pojawiło się następne pęknięcie, szybko dołączyło do pozostałych. Okruch nieba spadał na ziemię, odsłoniwszy czarną pustkę świata poza snem. Wy pozostaliście na otwartej przestrzeni, niczym nie osłonięci, za sobą mając budynek, przed sobą tory i las.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pon Mar 02, 2015 10:03 am

Syknął wściekle puszczając Holandię.
-Bierz tę cholerną broń i spieprzajmy póki jeszcze możemy...-poinformował go rozglądając sie zdziebko lękliwie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pon Mar 02, 2015 6:49 pm

Natychmiast odsunął się od USA, otrzepał się z niezadowoleniem. Podniósł broń, obejrzał ją. Cała. I bardzo dobrze. Może w tym całym zamieszaniu uda się podwędzić chociaż broń? W sumie by się przydała. Powiesiłby sobie w domu, nad kominkiem.
Pasowałoby.
No i w razie czego, taka porządna broń zawsze się przyda, będzie jak znalazł na czarną godzinę. Tak. Właśnie. Dom. Szklarnia. Cholera, roślinki pousychają! Jak mógł zapomnieć?
- Dobra - wycedził przez zęby, wyraźnie ożywiony. - To chodźmy ubić pierzastą pokrakę zanim zniszczy moje roślinki! I zagłodzi króliczki!
Na przód, do boju! Za zioła i za króliczki!
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pon Mar 02, 2015 11:28 pm

No, chyba w końcu ogarnęli, że stanie i gadanie nic nie da. Czas najwyższy.
- No to jazda! - Eskarne stwierdziła, że nie ma co dawać im czasu do namysłu. Jeszcze od nowa zaczną rozważać wszystkie za i przeciw i zanim znowu uda im się dogadać, zostaną spopieleni. Tak więc, ściskając w rękach siekierę, pogoniła w stronę, gdzie najprawdopodobniej siedzi to całe ptaszysko. Nie biegła jednak zbyt szybko, by pozostałe personifikacje spokojnie mogły za nią nadążyć. W sumie to raczej chodziło o to, żeby Martjin nadążył, bo Alfred, mając skrzydła, na pewno da radę ją wyprzedzić. Szczerze mówiąc to niezbyt jej się uśmiechało lecieć na pierwszy ogień, ale ktoś przecież musi.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Wto Mar 03, 2015 8:35 pm

Wkrótce oczom Eskarne na nowo ukazała się lodowa konstrukcja gniazda, która zdążyła nieco się powiększyć. Nad konstrukcją ukazał się ptasi łeb. Łypnęło na was oko. I, być może, błysnęło w nim rozpoznanie. Ptak zaskrzeczał.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Wto Mar 03, 2015 8:48 pm

Mimo woli zniżył lot trochę przerażony czyhającym na niego zadaniem. Przełknął ślinę, ale wiedział, że tym razem musi poczekać.
-Odwróćcie jego uwagę.-poinformował szukając spojrzeniem miejsca gdzie mógłby zrobić zasadzkę. Nie mógł podlecieć tak o do ptaka.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sro Mar 04, 2015 1:59 am

Holandia rozejrzał się za dogodnym miejscem, gdzie mógłby bezpiecznie stanąć i strzelać. No bo przecież to nie on ma iść jako mięso armatnie.
To rola dla Baskijki. Idealnie do niej pasuje, tak.
Hoh w końcu znalazł dogodną miejscówkę, dosyć blisko ptaszego siedliska, w zasięgu strzału ma póki co wszystkich i ma nadzieję, że nie oddalą się na tyle, żeby wyszli spoza jego zasięgu. Nie to, żeby chciał strzelać do nich. Nieee. Wcale! Tu chodzi tylko i wyłącznie o strzelanie do ptaka.
Martijn van den Berg przygotował się do strzału i czeka.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Nie Mar 08, 2015 8:33 pm

W międzyczasie pojawił się mały problem. Gdyby nie brak czasu i chęci do ułożenia wspólnego planu, pewnie by działali bardziej zorganizowanie i nie musieliby iść na żywioł. Cóż, niestety wyszło jak zwykle. Żadna nowość, w sumie Baskonia powinna się już dawno do tego przyzwyczaić. Na razie jednak nie miała co roztrząsać błędów w komunikacji, tylko powinna znaleźć jakiś sposób na ściągnięcie na siebie uwagi ptaszyska. Co zapewne łatwe nie będzie, skoro ta przerośnięta wrona zobaczyła nie tylko ją, ale też Holandię i USA. Zwłaszcza Alfreda, który miał skrzydła i z racji tego przykuwał najwięcej uwagi.
Gdy była już dość blisko lodowej konstrukcji, podniosła jakiś kamień i z całej siły rzuciła nim w stronę ptaszydła. Lipa, nie doleci. No to pozostaje zrobić z siebie idiotkę i się wydrzeć. Wrzasnęła do potwory coś po baskijsku, mając nadzieję, że ptak nie był głuchy i zwróci na nią uwagę.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Wto Mar 10, 2015 7:08 pm

Z całkiem naturalnych przyczyn - ptak najpierw zwrócił uwagę na szybującego Alfreda - w końcu chłopak wystawił się jak na dłoni. I miał trochę pecha. Ptaszysko poderwało się i chwyciło USA w lodowate szpony, ignorując krzyki Baskijki.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Czw Mar 12, 2015 6:37 pm

Przerażony krzyknął i szarpnął się próbując uwolnić. Gdy to nic nie zdało, wyciągnął rękę w poszukiwaniu tego całego zasilacza.
-Wredna, paskudna maszkaro..-warczał macając po lodowatych piórach i krzywiąc się z zimna.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Czw Mar 12, 2015 6:45 pm

No i zaczęło się. Nie tak to sobie Hohland wyobrażał. Wziął broń, odbezpieczył, przygotował się do strzału... ale ręce mu się nieco trzęsą. Nie to, żeby tchórzył, nie! Ale co jeśli zamiast ptaka ustrzeli USA i zniszczy swój medalik? No niedobrze, niedobrze!
W lekkiej panice, strzelił w stronę ptaka i Alfreda. I ma cichutką nadzieję, że trafił w ptaka. Bo pewnym być nie może. Nie ze swoim strzałem... no, nieważne. Na pewno trafi!
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Czw Mar 12, 2015 6:55 pm

No tak, to było do przewidzenia. Eskarne westchnęła ciężko i popatrzyła, jak ptaszydło dopada Alfreda. No co ona ma zrobić, nie pofrunie tam do nich, a siekierą też nie rzuci. Na krzyki też to coś głuche, więc nie ma się co produkować. Jak ją potwora zignorowała, to jej problem, nie Baskijki. I tak jakby trochę Ameryki.
Usłyszała strzał i na sekundę zerknęła w stronę Holandii, zaraz jej wzrok powrócił do szarpiących się Ameryki i ptaszydła. Trafił Martjin którego, czy nie trafił...?

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pią Mar 13, 2015 8:56 am

Z dość oczywistych względów nieposiadania przez USA ciała z gumy - nie był on zdolny dosięgnąć do przełącznika, znajdując się w szponach ptaka. Jednak Holandia miał o wiele więcej szczęścia - jego strzał nie trafił w Alfreda i nie uszkodził medalika, a trafił ptaszysko w skrzydło. Kawały lodu posypały się na ziemię. Jedno z mroźnych piór dość niefortunnie trafiło Baskijkę, rozcinając jej ramię.
Sam ptak szarpnął, próbując utrzymać się w powietrzu mimo wszystko, lecz nie będąc absolutnie do tego zdolnym, opadał koślawym lotem na nasyp.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pią Mar 13, 2015 3:56 pm

Poczuł, szarpnięcie i spojrzał wykręcając niemiłosiernie szyję w stronę ziemi. Coś przeczuwał, że to właśnie jemu oberwie się najmocniej gdy ptaszysko zdecyduje się wylądować. Znów zaczął się szarpać próbując wyswobodzić się z niemiłej pułapki.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Nie Mar 15, 2015 1:13 pm

O, trafił! Znaczy... nie to, żeby był tym zaskoczony. Nie, no jasne, że był pewien, że trafi! To była oczywista oczywistość. Zawsze trafia. Niekoniecznie do celu. Ptaszysko zaczęło spadać i bardzo dobrze. Hohland postanowił, tak dla pewności, poprawić. Znaczy się - strzelić jeszcze kilka razy do ptaka, coby pewność była, że dziad porządnie oberwał i zdechnie.
Jak Hoh pomyślał, tak Hoh zrobił. Strzelił jeszcze dwa razy w stronę bydlaka i ma nadzieję, że i tym razem trafi... to jest, ma pewność, że trafi, bo zawsze trafia! Nawet jak mu wciąż nieco ręce drżą, a po drugim odrzucie nie wziął ponownie na cel, tylko nieco na oślep wyczucie strzelił.
To nic, przecież na pewno i tym razem trafi w ptaka!
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pon Mar 16, 2015 8:43 pm

Syknęła, gdy lodowe pióro rozcięło jej ramię. Na szczęście jakichś poważniejszych obrażeń nie ma. Obserwowała, jak ptaszysko, wciąż trzymając Amerykę w szponach, opada na nasyp. Już miała skierować się w jego stronę, kiedy usłyszała kolejne strzały. Padła na ziemię odruchowo, zanim ogarnęła, że to przecież Martjin robi użytek z broni. Dobra, jej może nie postanowi ustrzelić. Wstała więc i ruszyła w stronę nasypu. Jeśli ptaszydło jest ranne, można próbować je dobić siekierą akurat się uda, jasne. Cóż, kto nie próbuje, ten się nie dowie.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Wto Mar 17, 2015 5:03 pm

Holandia miał pecha, Holandia miał szczęście. Jedna kula wgryzła się w pierś ptaka, a druga w pierś USA. Ptaszydło puściło Alfreda kawałek nad ziemią i samo stoczyło się z nasypu.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Wto Mar 17, 2015 5:35 pm

Przez chwilę myślał, że wszystko jest dobrze. Spojrzał trochę w dół i z przerażeniem zauważył, że na podkoszulku pojawia się czerwony ślad. Poczuł strach równocześnie z bólem. Złapał się za zranione miejsce, czując jak wali mu serce.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sro Mar 18, 2015 4:47 pm

...ha, trafił! No wiedział, że trafi ptaka! No, trochę szkoda, że przy okazji oberwał Alfred... no ale co poradzić! Hohland ma tylko nadzieję, że medalik jest cały. Chłopak w sumie też lepiej, żeby się z tego wylizał, bo Hoh nie potrzebuje dodatkowych problemów.
Ale na razie o tym nie myśli. Na razie jest z siebie dumny. Wykonał swoje zadanie, wszystko tak jak należy! Więc może stać i czekać. Z poczuciem dobrze wykonanego zadania. Tak. Resztę zostawia w rękach Eski.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pią Mar 20, 2015 12:17 pm

Eskarne minęła wykrwawiającego się Alfreda i zaczęła wspinać się na nasyp. Nie ma czasu zająć się rannym, Martjin powinien to zrobić. Nie wiedziała, w jakim stanie jest ptaszysko, gdyż stoczyło się na drugą stronę nasypu. Mimo wszystko wolałaby, żeby nie miało już zbyt dużo sił, gdyż ranne zwierzę, to niebezpieczne zwierzę. Przeszła na drugą stronę nasypu i, poprawiwszy chwyt na siekierze, powoli zaczęła schodzić w stronę potwory.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sob Mar 21, 2015 3:37 pm

USA stoczył się z nasypu, znacząc kamienie krwią. Rana była poważna, chociaż kula nie trafiła w serce. Alfred poczuł, że ciężej mu się oddycha, mogło mu się zakręcić w głowie.
Tymczasem Eskarne ujrzała leżące na grzbiecie, oszołomione ptaszysko, łypiące na świat niemrawo jednym okiem. Powietrze było lodowate, źle się nim oddychało. Śmierdziało krwią.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sob Mar 21, 2015 5:26 pm

Alfred był zaskakująco spokojny. Już kilka razy miał przyjemność czuć postrzał, więc nie robiło to na nim wrażenia. Zastanawiał się czy kula przebiła płuco... oczywiście, że tak co za durne spostrzeżenie. Zakasłał i przymknął oczy. Przez chwilę myślał, czy nie ma czegoś jeszcze ważnego, ale stwierdził, że raczej nie. Jakiś ptak, Holandia, Baskijka... odleciało to od niego, a przed oczami zaczęły mu tańczyć czarne plamy...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Czw Mar 26, 2015 9:41 pm

Spojrzał na to wszystko.
Patrzył się długo, nieco naćpanym rozmarzonym wzrokiem. Poszło dobrze. Mogłoby być lepiej, ale... nie ma co narzekać. Mimo wszystko się udało, a to jest najważniejsze. No dobrze, jeszcze momencik zanim to wszystko się skończy, ale przecież Baskijka już goni dobić bydlaka, a więc to kwestia czasu, nic już ich nie zaskoczy.
A to wszystko dzięki niemu i jego niezastąpionym zdolnościom strzeleckim. Tak. Za taki talent powinni mu płacić... ale powiedzmy, że tym razem będzie wspaniałomyślny i nie upomni się o swoją należność. No, może tylko o medalik, ale akurat to mu się należy.
Właśnie, medalik. Hoh uświadomił sobie, że medalik ma USA, a tym samym przypomniał sobie o istnieniu Alfreda. Odruchowo spojrzał w jego stronę. Żyje, czy nie? Rzucił broń na ziemię, tam gdzie stał. Bez pośpiechu podszedł do Amerykańca i kucnął przy nim.
- Te, Alfred. Oddaj już ten medalik - bo najważniejsze to mieć odpowiednie priorytety w życiu. I Holandia dobrze o tym wie!
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Nie Mar 29, 2015 11:11 pm

Zapach krwi to nie problem, nie aż taki, by się nim jakoś szczególnie trzeba było przejmować w obecnym momencie. Gorzej z lodowatym powietrzem, przez które trochę ciężej było oddychać. Ale i to do przeżycia, toć się w zimie po górach łaziło, nie za duży mróz Eskarne nie straszny.
No, ale za to ptaszysko leży spokojnie i jeszcze nie doszło do siebie. Należy wykorzystać ten moment, bo potem nie wiadomo, czy będzie druga szansa. Albo czy w międzyczasie Baskijka nie zamieni się w sopel lodu. Mając nadzieję, że nie zamarznie po drodze, szybkim, ale ostrożnym krokiem podeszła do ptaszyska i spróbowała dobić potworę. Odrąbanie głowy powinno być najskuteczniejsze, prawda?

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Wto Mar 31, 2015 12:44 pm

Dzięki blyskotliwej akcji otoczenia, USA udalo się lada chwila udusić własną krwią.
Odrabana glowa ptaszyska uderzyła z plasnieciem o kamienie. Cięcie ujawniło wnętrze stworzenia, zdajace się być jakaś okropna mieszanina mechanizmu i ciała. We krwi błysnął przelamany na pół panel. Świat zamarł, a chwilę potem wicher porwał was do waszej rzeczywistości. Ze snu ockneliscie się nieco oszolomieni, ale żywi.

Dziękuję wszystkim za udział. C:

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   

Powrót do góry Go down
 
Płaszczyzna pierwszego snu
Powrót do góry 
Strona 8 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum eventów :: O północy na północy-
Skocz do: