IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Płaszczyzna pierwszego snu

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pon Lut 16, 2015 2:02 pm

Już nie marudziła, nie było za bardzo sensu. Sama spokojnie by sobie poradziła, ale jak Hohowi się chce ruszyć, to niech się męczy.
- Dzięki. - mruknęła, gdy jej pomógł. Ale niech tylko spróbuje żądać jakiejś zapłaty za tę pomoc. Nikt go o to nie prosił, sam się wyrwał.
- Niestety, nic przydatnego tam nie ma. Chyba, że planujesz zrobić sidła z drutu. - przypomniała sobie o zwojach drutu leżących tam na dole, jednak wątpiła, by mieli wystarczająco dużo czasu, żeby się w o bawić. Ale właściwie nie to jest w tej chwili najistotniejsze, tylko przyczyna tego całego bałaganu.
- Co się właściwie dzieje? - spytała Martjina, może on wie, skąd ten wstrząs.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pon Lut 16, 2015 10:00 pm

Do pokoju wleciał ptak-pupil gospodyni i usiadł jej na ramieniu. Popatrzył na Alfreda jak na człowieka, który wsadza gołą rękę w ogień.
- Sen się wam rozpada. Wszystko wokół was wessie pustka, o ile nie wykonacie zadania - poinformował. Niebo nadal wyglądało jak popękana ceramika. Szyby zadrżały od nagłego uderzenia wichury.

Póki co do drugiego wstrząsu nie doszło. Pozostało to zapewne tylko jedynie kwestią czasu.
W piwnicy raczej nic się już nie uchowało. Jednak zawsze można było spróbować nagabywać jeszcze gospodynię lub któregoś z dwóch pozostałych jej gości. O ile czas na to pozwoli.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Wto Lut 17, 2015 3:58 pm

Przerażony wizją nieuchronnego końca przełknął ślinę.
-No super.-mruknął kończąc ładować broń.-Dobra ferajna, wredny ptaszor na nas czeka.-poinformował ich i już miał wzlecieć, gdy nagle zastanowił się czy może nie dałby rady podnieść swego towarzystwa... w końcu to przecież sen.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sro Lut 18, 2015 4:24 pm

- Właściwie to sam do końca nie jestem pewien - odpowiedział Esce. - Jakieś trzęsienie ziemi. Albo jakieś bydle przylazło, trudno powiedzieć. Pójdziemy, to zobaczymy.
Przeciągnął się, zrobił krok do tyłu, żeby Baskonia bez problemu mogła opuścić piwnicę. Nie ma co tu zostawać dłużej, przynajmniej nie w piwnicy.
- Z herbaty chyba nic nie będzie - dodał nagle, z pewnym zawodem.
A tak bardzo chciał napić się czegoś ciepłego.
No nic, póki co, nie oglądając się na Baskijkę, podszedł do Alfreda, żeby zobaczyć co się dzieje. Może już wiadomo co to było?
- I jak tam? - mruknął do USA. - Niby dlaczego miałby na nas czekać? Wolałbym już go więcej nie spotykać.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sro Lut 18, 2015 5:04 pm

Zarówno trzęsienie ziemi jak i bydlę nie brzmiało zbyt zachęcająco. No, z tym drugim przynajmniej można walczyć. Wyszła z piwnicy, po czym ruszyła śladem Holandii. Komentarz dotyczący herbaty zignorowała. Mówi się trudno. W sumie to bardziej chodziło o to, żeby Hoh miał zajęcie i nic nie kombinował.
Popatrzyła sceptycznie na Alfreda. Nie, żeby coś, ale jak zacznie latać, to uwaga ptaszyska niemalże na pewno skupi się na nim. Jak w takim razie zamierza go ustrzelić? Trochę bez sensu. Ma nadzieję, że Ameryka nie będzie na tyle głupi, żeby rzucić się do walki w pojedynkę.
- Ubić gadzinę by się przydało. Jakieś pomysły, jak to zrobić? - zapytała. Może ktoś ma jakiś plan i raczy się nim podzielić?

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sro Lut 18, 2015 9:55 pm

Alfred miał przy sobie nóż, pistolet i medalik - był więc najlepiej wyposażony. Jednak w starciu jeden na jeden mogłoby się okazać, że ptaszysko bez trudu upora się z osamotnionym napastnikiem.
Eskarne dysponowała klinem oraz siekierą.
Martijn był lekko obity, nie miał ani medalika, ani pistoletu, ani noża i nie dostał w końcu herbaty.

Tymczasem rzeczywistość powoli się rozpadała. Niebo wyglądało jak ścięta mrozem, popękana powierzchnia kałuży.
- Do diabła z tym... Czegoś potrzebujecie jeszcze? Byle szybko. - Gospodyni zerknęła jeszcze na gości. Najwyraźniej stan sennego otępienia nie pozwalał jej na zbyt wielką panikę.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Czw Lut 19, 2015 9:02 am

-Ktoś musi odwrócić jej uwagę, a ktoś inny bydlę musi zastrzelić... umiecie dobrze strzelać?-on umiał, ale jeśli to na jego barki spadnie bawienie się z ptaszkiem w ganianego, to może oznaczać niemałe kłopoty dla jego osoby z wycelowaniem.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Czw Lut 19, 2015 8:48 pm

- Już nic - mruknął do gospodyni.
A następnie skupił się na Alfredzie. Dobrze strzelać... wybitnym strzelcem nie jest, ale strzelać umie, trafiać też mu się zdarza. A jeśli teraz nie zgłosi się do strzelania, to pewnie dranie wypchnął go do najgorszej roboty.
To jest, do robienia za mięso armatnie.
A w tej roli Hohland nijak się nie widzi. Pozostało więc tylko jedno.
- Ja umiem dobrze strzelać - powiedział bez wahania, pewnym siebie głosem.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Czw Lut 19, 2015 10:24 pm

Hoh się zgłosił do strzelania. Cóż, w to, że potrafi się posługiwać bronią, Eskarne nie wątpiła. Mimo to nieco sceptycznie podchodziła to tego, czy z celowaniem u niego na pewno jest dobrze. W wieloryby tak różnie trafiał.
- Powiedzmy, że dobrze. - mruknęła - Też potrafię strzelać. - dodała głośniej. I to całkiem dobrze, w końcu działalność w ETA wymagała pewnych umiejętności. Ale nikt nie musi o tym wiedzieć. Poinformować poinformowała, co z tym zrobią, ich sprawa. Kłócić jej się niespecjalnie chciało, tym bardziej, że czas ich naglił. Stwierdzą, że Martjin będzie lepszy w roli snajpera, niech tak będzie.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pią Lut 20, 2015 2:52 pm

W takim razie gospodyni popatrzyła jeszcze i wyszła, a goście zostali sami ze swoim problemem, którym aktualnie był topniejący dość szybko zasób czasu.
Na szybach powoli zakwitały mrozowe kwiaty.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pią Lut 20, 2015 4:10 pm

Przyzwał ich ruchem ręki i zdjął z ramienia torbę i podał im.
-Dobra ludziska, plan jest taki.-rzucił na chwilę z niepokojem patrząc na kwiaty. Był mistrzem w robieniu planowych szkiców, szkoda że czasami nie były one tak świetne jak miały być.-Ja wybawię bydlę z gniazda.-jako jedyny miał skrzydła i jako takie szanse na przeżycie tego starcia. Miał tylko nadzieję że obsługa skrzydeł nie jest aż tak trudna jak prowadzenie samolotu... no i jak zwykle chciał też pozgrywać bohatera-A któreś z was, sobie ustalcie kto lepiej strzela, zastrzeli to skurwielstwo. Będę starał się latać jak najniżej, byście mieli lepszy widok no i nie mam bladego pojęcia jaki to ma zasięg...- dodał nawet przez chwilę się zastanowił czy wszystko mu pasuje.-Chyba, że macie jakiś lepszy pomysł...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Nie Lut 22, 2015 2:25 pm

Martijn zastanowił się, powoli przyswajając plan Alfreda. Niby wszystko w porządku, ale... No właśnie. Ale. Coś mu tu nie pasuje.
- Zaraz, zaraz... - mruknął.
Zastanowił się jeszcze na moment, zawahał, ale w końcu zdecydował się podzielić swoimi wątpliwościami.
- Strzelanie może nic nie dać... znaczy, broń tylko jedna, ptak duży, ryzyko duże. Nie boję się, żeby nie było - wzruszył ramionami. - Ale ta cała gospodyni wspominała coś o zasilaniu, czy innym ustrojstwie. Jeśli faktycznie trzeba coś wyjąć, to strzelanie nic nie da. Ucieknie ranny i się lepiej schowa. Albo spadnie gdzieś, w jakąś dziurę i tyle z tego będzie. O ile broń palna cokolwiek mu zrobi póki posiada to, no... zasilanie?
Hohland ma wątpliwości. Nie jest pewien czy powinni wierzyć tej dziwnej babce. Ale tutaj wszystko jest już i tak wystarczająco dziwne, więc czemu by nie? No i - pomijając to wszystko - nie ma pomysłu jak niby można by wyjąć cokolwiek z ptaka, jak takie zasilanie wygląda? Jak bardzo jest ciężkie, jak mocno siedzi wczepione w ptaka?
A może faktycznie wystarczy po prostu strzelić? Wyobrazić sobie, że to tylko taki brzydki wieloryb. Ze skrzydłami. I z dziobem.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Nie Lut 22, 2015 4:14 pm

Fakt, coś wcześniej gospodyni wspominała, dobrze, że Holandia o tym pamiętał. Tyle, że w tej sytuacji plan Ameryki tak średnio się sprawdzi. Jeśli Hoh miał rację, oczywiście. Eskarne popatrzyła to na jednego, to na drugiego, zastanawiając się, co w takiej sytuacji zrobić.
- Jeśli rzeczywiście trzeba coś z tego ptaszyska wyjąć, to Alfred nie może robić za przynętę. - powiedziała. To w sumie rozumie się samo przez się, bo kto inny byłby w stanie zbliżyć się do tej pokraki na tyle, żeby coś z niej wyjąć? Zwróciła się do USA:
- Będziesz musiał postarać się w miarę niezauważenie podlecieć do niego i znaleźć to zabezpieczenie, czy co to tam jest.
W sumie to nie miała pewności, że właśnie tak należy zrobić, ale nic innego nie przychodzi jej do głowy. Zostaje jeszcze próba zwykłego ustrzelenia ptaka, ale przy tym też nie mają gwarancji, że ten sposób zadziała.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Nie Lut 22, 2015 6:15 pm

Coś trzasnęło. Świat znów zadrżał.Stojąca pod ścianą, wysoka szafka, zachybotała i runęła przed siebie z hukiem uderzając w stół. Drzwiczki uchyliły się i na podłogę wyleciały pogruchotane miski oraz talerze. W niebie za to utworzyła się kolejna rysa, sięgająca po łuku, jakby po powierzchni jakiejś odległej makiety, gdzieś po skraju snu, w sam las. Przez chwilę nie działo się nic, a potem drzewa, rosnące równolegle do linii na niebie, zaczęły czernieć i tracić liście. Wyglądało to, jakby po ziemi przesuwano w waszą stronę kawałkiem węgla, po którego przejściu zostaje tylko popiół.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Wto Lut 24, 2015 4:58 pm

-Dziabłem go bagnetem po girach to znaczy, że coś czuje...-podał im broń.-A jakby co zawsze pomoże to zwrócić uwagę... i musimy się pospieszyć...-patrzył z przerażeniem na niszczejący krajobraz.-Dobra, dawać łapy, może dam radę was ponieść.-wyciągnąłem do nich ramiona i ktoś z wielką ilością wyobraźni mógł już robić obrazek o aniele i dwójce dzieci.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Wto Lut 24, 2015 7:50 pm

A tak bardzo się starał. Tak bardzo był już gotowy na pewne ustępstwa, żeby tylko to wszystko się skończyło. Ale nie, to już dla niego za wiele!
- No chyba żartujesz - mruknął, ale broń wziął, mocno trzyma.
Patrzy się groźnie dookoła, ze złością marszczy brwi.
- Strzelać mogę co najwyżej z ziemi. I żadnego latania, nie zamierzam angażować się w taką dziecinadę! To... to jest po prostu śmieszne!
Niech się dzieje co chce - teraz broń jest w jego łapach, a on pewnych granic nie przekroczy. Niech sobie latają, skaczą i bawią się. Ale bez niego! On co najwyżej może strzelić w ptaka.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Wto Lut 24, 2015 8:51 pm

Wzdrygnęła się, kiedy szafka wraz z zawartością runęła na podłogę. Również z niepokojem zerknęła przez okno. Zaczynało się robić coraz gorzej.
- Jak tak będziemy tu stać i dyskutować, to zaraz będzie po nas. - miała dziwne wrażenie, że jak to coś idące wzdłuż rysy na niebie ich dosięgnie, to również zamienią się w kupkę popiołu - Chodźmy stąd, szybko! - Holandia stał bliżej, więc popchnęła go w stronę wyjścia.
Po pierwsze należy się wydostać z budynku, zanim będą mieli odciętą drogę ucieczki. Tak średnio wierzyła w to, że USA ich udźwignie. Po drugie już nawet nie ma co planować, bo i tak któraś ze stron będzie miała jakieś 'ale', tylko iść, znaleźć potworę i ją zatłuc w miarę możliwości. Cokolwiek, byle działać!

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sro Lut 25, 2015 9:23 pm

Pas spalonych kikutów i sczerniałej trawy znaczył trasę przejścia osobliwego zjawiska, które wreszcie wkroczyło do budynku. W suficie pojawił się się podłużny, jakby wypalony palnikiem prześwit, pod którym podłoga zaczęła też lekko dymić. Zresztą nie sama podłoga, bo też fragment nogawki amerykańskich spodni, które akurat znalazły się na drodze promienia.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Czw Lut 26, 2015 6:42 pm

Przerażony odskoczył. Jego nowiutkie trausersy! Zniszczone! I to od jakiejś głupiej lupy.
-Dobra idziemy stąd i to szybko...-i raźnym krokiem ruszył przed siebie, nawet się nie obracając. Z resztą nie mają za bardzo wyboru jak tylko iść za nim.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Czw Lut 26, 2015 6:47 pm

Pierwsze go wypychają, potem przypalają spodnie Amerykańca... no zarąbista zabawa, nie ma co. Hoh nie wygląda na przestraszonego, raczej ma wszystkiego dosyć i niespecjalnie chce mu się angażować w te - jak uważa - głupoty.
Zrobił kilka kroków do przodu, wziął i trzyma broń tak, żeby wygodnie było ją nieść, a jednocześnie w razie czego szybko z niej skorzystać.
- Wciąż nie mamy żadnego, sensownego pomysłu. Wwalenie się do ptaka taką niezorganizowaną grupką i strzelanie do niego tak, po prostu, niewiele da - mamrocze pod nosem, niezadowolony z obecnej sytuacji.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pią Lut 27, 2015 12:54 am

- Idź, a nie marudzisz. - burknęła Eskarne. Ten to zawsze znajdzie powód do narzekania, zupełnie jak jakiś Polak. Gdy Holandia zatrzymał się po kilku krokach, to znowu go popchnęła. Raz, że tarasuje przejście, dwa, że się wygłupia, zamiast wyjść poza zasięg tego czegoś, co spopiela wszystko na swojej drodze.
- Cały czas na ułożenie planu zmarnowaliśmy na kłótnie. Teraz idziemy, próbujemy to ptaszysko jakoś ściągnąć, a ty do niego strzelasz. - bo jak ma broń i sam się zdeklarował, to do niego to zadanie będzie należało - A spróbuj chybić, to tak oberwiesz, że cię rodzona matka nie pozna. - może grożenie nie było najlepszym sposobem do zmotywowania Martjina, ale Eskarne w tej chwili niekoniecznie się nad tym zastanawiała. Na głowie przecież były inne zmartwienia, prawda?

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pią Lut 27, 2015 10:09 am

Na zewnątrz sytuacja rysowała się niezbyt ciekawie, chociaż stąd minimalnie mniej widać było samą skalę zniszczeń, lecz, dla odmiany, można było się przyjrzeć szczegółom. Trawę wypaliło do gołej ziemi, tory najzwyczajniej w świecie przerwało. Na dworze temperatura opadła o co najmniej kilka stopni. Wiatr się wzmagał.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sob Lut 28, 2015 6:16 pm

-No szybciej nie mam ochoty zostać przerobiony na zapałkę!-spanikowany złapał ich za ramiona i pociągnął licząc na to, że da radę ich podnieść. Miał taką nadzieję, bo iście teraz było po prostu za wolne.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sob Lut 28, 2015 10:41 pm

- Ej, bez nerwów! - poirytował się dla odmiany Hohland.
Przecież widzi, że się wszystko sypie, no ale czy to powód do paniki? Ile razy wszystko się sypało, waliło i niszczyło, a potem kiedy myślał, że znalazł się już po tamtej stronie, definitywnie kopnął w kalendarz - nagle budził się wygłodniały gdzieś pomiędzy doniczką z paprotkami, a telewizorem.
Tak, zna on takie przypadki, to tylko źle dobrana dawka. To wszystko cholerny sen, jest tego pewien przez cały ten czas, dlatego też i nie zamierza panikować. A zachowanie Alfreda go lekko zdenerwowało.
W tych nerwach i nagłym zaskoczeniu (kto to widział tak bez uprzedzenia łapać za ramiona?), Hoh... upuścił broń. No zamachnął się gdzieś ręką na Amerykańca, a broń radośnie uciekła na wolność, Martijn w pierwszej chwili nawet nie zwrócił na to większej uwagi.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Nie Mar 01, 2015 1:03 pm

Jeden marudzi, drugi panikuje, no pięknie. Ani jedna, ani druga postawa nie były w tej chwili na miejscu. Eskarne czuła, że za chwilę ją coś trafi i sama pobiegnie szukać tej wrony. Szczegół, że z siekierą jako bronią ma raczej niewielkie szanse. Cóż, widocznie można mieć dość tych przepychanek na tyle, by woleć towarzystwo potwora chcącego zadziobać każdą żywą istotę.
Jeszcze Alfred postanowił szarpnąć ją za ramię, na co zareagowała odruchowo i się wyszarpnęła. No co to ma być!

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   

Powrót do góry Go down
 
Płaszczyzna pierwszego snu
Powrót do góry 
Strona 7 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum eventów :: O północy na północy-
Skocz do: